Panika w szeregach socjalistów każe im sięgać po przemoc
Co wybrzmiało podczas konferencji NatCon, że panika w szeregach socjalistów każe im sięgać po przemoc?

Skandal niestety przesłonił i odwrócił uwagę od przesłania, które wybrzmiało i to pomimo przeszkód i konwulsji przez jakie musieli przejść uczestnicy konferencji.
Niestety, przycichło echo oburzenia wokół skandalu związanego z siłowym przerwaniem konferencji pod nazwą National Conservatism (w skrócie NatCon). Zupełnie jakbyśmy już przywykli, a przede wszystkim my, że reprezentujący nas przedstawiciele sił konserwatywnych należą do obywateli drugiej kategorii i można dowolnie deptać ich prawa do wolności słowa i przekonań, do zrzeszania się a nawet uniemożliwiać dostawę jedzenia i z pomocą kordonu policji traktować jak podejrzanych.
Przypomnijmy pokrótce: liderzy sił konserwatywnych z Europy spotkali się w hotelu Claridge w Brukseli, zresztą, po peregrynacjach i przeganianiu z dwóch innych miejsc. Debata była okazją do wzmocnienia wspólnego głosu przed zbliżającymi się wyborami do Europarlamentu. Jednak w chwili, gdy Nigel Farage, były lider partii Brexit, kończył swoje przemówienie, policja weszła do budynku z nakazem jego zamknięcia. Emir Kir - socjalista i wybitny przedstawiciel lewactwa, a przy tym burmistrz brukselskiej dzielnicy Saint-Josse, w której znajduje się Claridge, stwierdził, że wydał zakaz, aby „zapewnić bezpieczeństwo publiczne” uznając, że skrajna prawica „nie jest mile widziana” w tym mieście.
