Opóźnienia w dostawach sprzętu USA m.in. do Polski!
Opóźnienia w dostawach sprzętu USA m.in. do Polski! Waszyngton miał ostrzec sojuszników. Wszystko przez wojnę z Iranem

Waszyngton ostrzegł europejskich sojuszników, w tym Wielką Brytanię, Polskę, Litwę i Estonię, o spodziewanych dużych opóźnieniach w dostawach amerykańskiej broni, ponieważ wojna z Iranem wyczerpuje zapasy, poinformowała gazeta „Financial Times”.
Waszyngton ostrzegł europejskich sojuszników, w tym Wielką Brytanię, Polskę, Litwę i Estonię, o spodziewanych dużych opóźnieniach w dostawach amerykańskiej broni, ponieważ wojna z Iranem wyczerpuje zapasy, poinformowała gazeta „Financial Times”.
Przedstawiciele USA już wcześniej uprzedzali państwa europejskie, że dostawy niektórych systemów uzbrojenia opóźnią się w związku z wyczerpywaniem się amerykańskich zapasów z powodu wojny z Iranem.
Amerykański sekretarz stanu USA, Marco Rubio, pod koniec marca nie wykluczył przekierowania dostaw broni zakupionej przez państwa NATO dla Ukrainy na własne potrzeby USA.
W połowie kwietnia Reuters podał, że opóźnienia w dostawach uzbrojenia z USA dotkną kilku państw europejskich, w tym krajów regionu bałtyckiego i Skandynawii. Część broni została zakupiona w ramach programów Foreign Military Sales (FMS) oraz Priority Ukraine Requirements List (PURL). Ograniczenia eksportowe miały dotyczyć głównie rakiet do systemów obrony powietrznej Patriot, których zapasy szybko zużyły się w związku z irańskimi ostrzałami państw Bliskiego Wschodu i baz wojskowych USA w regionie.
Dostawy sprzętu USA do Polski
Od 2027 r. powinny rozpocząć dostawy z USA do Polski sześciu baterii przeciwlotniczych Patriot, które zostały zakontraktowane jesienią 2023 r. Polska złożyła również zamówienia na pociski powietrze-powietrze AMRAAM oraz systemów artylerii rakietowej HIMARS.
Tymczasem, jak informują media, Departament Stanu USA potwierdził sprzedaż bliskowschodnim sojusznikom - Izraelowi, Katarowi, Kuwejtowi i Zjednoczonym Emiratom Arabskim - uzbrojenia o łącznej wartości ponad 8,6 mld dolarów.
Adam Stankiewicz/PAP
