O Ukraińcach: haniebne milczenie, ahistoryczne nonsensy

O Ukraińcach: haniebne milczenie, ahistoryczne nonsensy

UA1 131.webp
Ukraina. Zdjęcie ilustracyjne / Fratria / Ukraina. Zdjęcie ilustracyjne / Fratria
FacebookTwitter

Czołowi politycy koalicji 13 grudnia, w tym najważniejsze osoby w państwie, spalili na medialnym stosie pracownika MZK w Bielsku-Białej, który nieładnymi słowy zrugał ukraińskie nastolatki (według części lokalnych mediów zachowujące się w autobusie zbyt swobodnie). Jasne, że nie powinien. Jednak ci sami czołowi politycy koalicji 13 grudnia, w tym najważniejsze osoby w państwie, nie zająknęli się zaraz potem, gdy media poinformowały o śmierci w Choszcznie 39-letniego Polaka i pobiciu 44-letniej kobiety przez trzech Ukraińców. Tam – głośne potępienie. Tu – głośne milczenie. Tam – padły słowa o „polowaniu na Ukraińca”. Tu – nie padły słowa o zamordowaniu Polaka.

Stare polskie przysłowie mówi: „tak krawiec kraje, jak mu materii staje”. Widocznie na tyle stać reprezentantów obozu kosmopolitycznego, jakże zatroskanych o cudzoziemców i jakże obojętnych wobec własnych rodaków.

To jeden z wielu przykładów, które można przytoczyć z lat dawniejszych, ale i z ostatnich dni, że trzeba piętnować czyny własnych krajanów, często je wyolbrzymiać, zawsze surowo rozliczać grzechy Polaków (popełnione i niepopełnione). Za to lepiej pominąć niewzniosłym milczeniem polskie krzywdy i polskie dramaty, aby „nie obudzić demonów polskiego nacjonalizmu”. To typowe dla internacjonalistów. Dla ludzi, dla których zawsze problemem są „swoi”, a nigdy „obcy”. To niemoralne, niesprawiedliwe, aintelektualne – ale tacy właśnie oni są.

Niby inną, ale podobną sprawą są ahistoryczne wypowiedzi różnych idiotów, pełniących funkcje publiczne albo ich niepełniących, którzy tłumaczą, że ludobójstwo Polaków na d. Kresach Wschodnich RP zostało zapoczątkowane… prześladowaniami Ukraińców w II Rzeczypospolitej. Samo porównanie okrutnego zamordowania, często poprzedzonego torturowaniem, stu kilkudziesięciu tysięcy (!) Polaków, w tym dzieci, kobiet, kobiet w ciąży – z ograniczeniami administracyjnymi czy szkolnymi dla mniejszości ukraińskiej w II RP – samo takie porównanie jest moralnym barbarzyństwem. Ale skoro już mówimy o tym, co było między I a II Wojną Światową we wschodniej Polsce, to przypomnijmy, że nie zginął wówczas żaden Ukrainiec, za to zamordowani zostali urzędujący minister spraw wewnętrznych RP Bronisław Pieracki, polityk, poseł Tadeusz Hołówko (b. wiceminister w rządzie Ignacego Paderewskiego), kurator szkolny ze Lwowa czy polscy studenci z tegoż miasta. Brak potępienia za mordy polityczne czy kryminalne na Polakach jest grzechem ciężkim rodzimych internacjonalistów i kosmopolitów.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.