Niepokojący raport duńskich służb specjalnych
Niepokojący raport duńskich służb specjalnych: Zagrożenie terrorem bardziej nieprzewidywalne i rozdrobnione

Największe zagrożenie w dalszym ciągu stanowią radykalni islamiści, a poziom alertu wciąż jest „poważny” i wynosi cztery w pięciostopniowej skali.
Obraz zagrożenia terrorystycznego w Danii jest bardziej nieprzewidywalny i rozdrobniony, co w dużej mierze wynika z konsekwencji konfliktu palestyńsko-izraelskiego - oceniły duńskie służby specjalne PET w opublikowanym dziś raporcie.
Radykalni islamiści
Największe zagrożenie w dalszym ciągu stanowią radykalni islamiści, a poziom alertu wciąż jest „poważny” i wynosi cztery w pięciostopniowej skali.
Oprócz znanych podmiotów, takich jak Państwo Islamskie czy Al-Kaida, widzimy również nowe podmioty, na przykład młode osoby powiązane ze zorganizowaną przestępczością”
— podkreślił Michael Hamann z PET. Dodał, że „takie osoby mogą działać z pobudek nieideologicznych: na zlecenie, dla pieniędzy, podniesienia statusu lub na skutek szantażu”.
Ataki antysemickie
W 2024 roku w Danii doszło do kilku ataków na obiekty żydowskie i izraelskie, w tym do niegroźnej w skutkach detonacji dwóch granatów w pobliżu ambasady Izraela w Kopenhadze. O dokonanie ataku terrorystycznego oskarżono dwóch nastolatków ze Szwecji, powiązanych z gangiem. Szwedzki wywiad SAPO poinformował, że do podobnych antyizraelskich aktów w Szwecji dochodzi na zlecenie władz Iranu.
Według duńskich służb poziom zagrożenia ze strony ekstremistów prawicowych pozostaje na poziomie trzecim z pięciostopniowej skali, natomiast w przypadku ekstremizmu lewicowego alert został podniesiony do drugiego poziomu. Ma to związek ze wzrostem aktywności grup propalestyńskich.
W 2015 roku Duńczyk palestyńskiego pochodzenia dokonał w Kopenhadze dwóch strzelanin - przed kawiarnią, w której odbywało się spotkanie zorganizowane przez szwedzkiego autora karykatur proroka Mahometa, Larsa Vilksa, oraz w pobliżu synagogi. W wyniku ataków zginęły dwie osoby, a pięć zostało rannych.
PAP/ mall
