Niepokojące! Korea Północna wystrzeliła pocisk balistycznyNiepokojące! Korea Północna wystrzeliła pocisk balistyczny

4119c75bda5f4781891a44968713cd1f.webp
Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com
FacebookTwitter

Dziś rano Korea Północna wystrzeliła pocisk balistyczny z rejonu miasta Wonsan, co skłoniło władze w Seulu do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Krajowej Rady Bezpieczeństwa.

Do wystrzelenia rakiety doszło w sobotę 3 października około godziny 6:30 czasu lokalnego, co potwierdziły służby wojskowe Japonii i Korei Południowej. Według źródeł południowokoreańskich i japońskich pocisk wystrzelony w kierunku Morza Japońskiego przeleciał około 700 kilometrów. Ostatecznie spadł do wody poza wyłączną strefą ekonomiczną Japonii. Japońska straż przybrzeżna poinformowała, że nie odnotowano żadnych szkód ani ofiar, apelując jednocześnie do statków o zachowanie ostrożności.

Według południowokoreańskiego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów była to piętnasta próba z pociskiem balistycznym Pjongjangu w 2026 roku. Władze Korei Południowej wezwały reżim do zaprzestania kolejnych prób, wskazując, że stanowią one naruszenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Wojenna retoryka Pjongjangu

Sobotni test rakietowy nastąpił w czasie narastającego sporu po wybuchu miny w strefie zdemilitaryzowanej. W sprawie głos zabrał przedstawiciel władz w Seulu Kang Hjun Wii, który zażądał od Północy przeprosin.

Domagamy się od Północy przeprosin i podjęcia odpowiedzialnych działań

- zaapelował 30 września Kang Hjun Wii, przedstawiciel Kolegium Połączonych Szefów Sztabów w Seulu.

Na bezczelną reakcję komunistycznego reżimu nie trzeba było długo czekać. W oświadczeniu opublikowanym 30 września przez państwową agencję KCNA siostra dyktatora Kim Jo Dzong odrzuciła żądania Seulu, oskarżając Koreę Południową o fabrykowanie dowodów. Sytuację wokół wybuchu miny określiła jako: "nędznego widowiska, w którym żołnierze z Południa nadepnęli na minę nieznanego pochodzenia, wywołując eksplozję, a teraz bezpodstawnie rzucają oskarżenia".

Przedstawicielka władz w Pjongjangu wystosowała również bezpośrednie groźby.

Korea Południowa fałszowała wyniki śledztw, fabrykowała bezpodstawne raporty i uzasadniała swoje działania, aby przeprowadzać prowokacje polityczne i wojskowe. Ich sprawcy powinni być gotowi zapłacić cenę za swoje działania. Każde oszczerstwo w strefie przygranicznej może doprowadzić do bezprecedensowej sytuacji

- grzmiała siostra dyktatora w oświadczeniu dla agencji KCNA z 30 września.

Agresywna postawa wpisuje się w kurs Pjongjangu obowiązujący od 2024 roku. Korea Północna oficjalnie odrzuciła wówczas dążenia do zjednoczenia i uznała Koreę Południową za swojego „głównego wroga”.

tkwl/Źr. wPolityce.pl za vietnam.vn, euronews.com, 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.