Niemiecki wywiad w centrum skandalu. Były szef w areszcie!Niemiecki wywiad w centrum skandalu. Były szef w areszcie!

Były szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) August Hanning, zatrzymany we wtorek, 6 października, pod zarzutem szpiegostwa, trafił do aresztu śledczego - poinformowała w środę, 7 października, rzeczniczka Federalnej Prokuratury Generalnej w Karlsruhe.
Sędzia śledczy Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) wprowadził w życie nakaz aresztowania wobec 80-letniego Hanninga. Jak przekazała agencja dpa, najwyższy organ oskarżycielski w Niemczech zarzuca mu działalność agenturalną na rzecz obcego wywiadu, szpiegostwo o charakterze zdrady kraju, pozyskiwanie tajemnic państwowych oraz usiłowanie zdrady kraju.
We wtorek, 6 października, do aresztu śledczego trafił także współpracownik Hanninga, były szef jego gabinetu w BND, Manfred D., któremu postawiono zarzuty pomocnictwa w usiłowaniu zdrady kraju i w szpiegostwie o charakterze zdrady kraju.
Śledczy zatrzymali Hanninga w powiecie Steinfurt w Nadrenii Północnej-Westfalii, a Manfreda D. - w bawarskim powiecie Bad Toelz-Wolfratshausen.
Zgodnie z ustaleniami śledztwa, na które powołuje się na swoim portalu tygodnik „Der Spiegel”, Hanning miał za pośrednictwem swojego byłego szefa biura w BND, Manfreda D., uzyskiwać dokumenty opatrzone klauzulą „tajne” i wykorzystywać je do sporządzenia pisemnej analizy. Ta, według prokuratury, była przeznaczona dla „pracownika zagranicznego aparatu wywiadowczego”.
Łącznie D. miał przekazać Hanningowi ok. 2 tys. dokumentów. Według ustaleń śledczych w wielu przypadkach były to briefingi przygotowywane na potrzeby cotygodniowych narad w Urzędzie Kanclerskim, podczas których szefowie służb bezpieczeństwa wymieniają się informacjami.
Poważne problemy finansowe Hanninga
„Der Spiegel” poinformował, że domniemanym zleceniodawcą miał być funkcjonariusz azerbejdżańskiego wywiadu. Nie jest na razie jasne, czy analiza dotarła do adresata i stanowi to przedmiot śledztwa.
Wiadomo, że Hanning utrzymywał kontakty z przedstawicielami Azerbejdżanu, zasiadał m.in. w zarządzie Forum Niemiecko-Azerbejdżańskiego - odnotował „Der Spiegel”.
Tabloid „Bild” zwrócił uwagę, że Hanning miał poważne problemy finansowe. Według relacji tygodnika jego emerytura została zajęta z powodu działalności w radzie nadzorczej jednego z banków w krajach bałtyckich. Bank ten miał zostać ograbiony przez oligarchę i doprowadzony do bankructwa, a członków rady nadzorczej pociągnięto do odpowiedzialności.
Dotychczas w historii RFN nie było podejrzenia zdrady stanu przez byłego urzędnika państwowego tak wysokiej rangi. Hanning przez kilkadziesiąt lat zajmował kluczowe stanowiska w niemieckim systemie bezpieczeństwa. Na czele BND stał w latach 1998-2005.
tt/źr. wPolityce.pl za PAP
