Niemiecka prasa broni Tuska! Tego wyzwiska Polacy im nie wybacząNiemiecka prasa broni Tuska! Tego wyzwiska Polacy im nie wybaczą

FacebookTwitter

Niemieckie media z zaangażowaniem rzuciły się do komentowania politycznego sporu wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Dziennik „Süddeutsche Zeitung” posunął się do nazwania Prezydenta RP Karola Nawrockiego... „chuliganem”. Ta protekcjonalna nagonka niemieckiej prasy nie tylko budzi oburzenie milionów Polaków, ale stanowi potężną, wręcz niedźwiedzią przysługę dla samego Donalda Tuska. Nic bowiem tak skutecznie nie budzi oporu polskiego społeczeństwa, jak bezczelna, niemiecka ingerencja w nasze wewnętrzne sprawy!

Niemiecka prasa ogólnokrajowa i regionalna z ogromną skrupulatnością opisuje wydarzenia w Warszawie. W artykułach „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, „Süddeutsche Zeitung” czy biznesowego „Handelsblatt” próbuje się kreować obraz Polski jako państwa wstrząsanego chaosem, w którym rząd Donalda Tuska rzekomo „naprawia” praworządność, zaś polska Głowa Państwa stanowi dla tej „naprawy” przeszkodę.

Porażający poziom niemieckiej prasy. Głowa Państwa wyzywana od „chuliganów”!

Najbardziej bezczelny i przekraczający wszelkie granice dyplomatycznego i dziennikarskiego savour-vivre’u atak przypuściła warszawska korespondentka „Süddeutsche Zeitung”, Viktoria Grossmann. W swoim tekście, bezrefleksyjnie powielając narrację lewicowo-liberalnych salonów, nazwała Prezydenta RP Karola Nawrockiego „chuliganem”. Z wyższością oceniła, że „z takimi ludźmi nie da się budować państwa, a tym bardziej państwa prawa”.

Niemiecka dziennikarka idzie zresztą dalej – bezczelnie poucza Polaków, że jedynym „rozsądnym” rozwiązaniem jest przyjęcie planów rządu, a politycznych przeciwników Donalda Tuska oskarża o brak woli do negocjacji.

Z kolei „Frankfurter Allgemeine Zeitung” ustami Stefana Locke’a wprawdzie przyznaje, że ruchy rządu Tuska – takie jak zawieszenie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego – są „co najmniej kontrowersyjne” i łamią porządek prawny, ale zaraz rozgrzesza rządzących, twierdząc, że „naruszenie zasad państwa prawa przez PiS można najwyraźniej w średniej perspektywie naprawić jedynie poprzez kolejne naruszenie tych zasad”. Czyli w niemieckiej logice: łamanie prawa przez Tuska jest dobre, bo prowadzi do celu, który podoba się Berlinowi!

Niemieccy patroni robią Tuskowi niedźwiedzią przysługę

Ta zorganizowana szarża mediów z Niemiec to pokaz bezprzykładnego protekcjonalizmu. Od wieków Polacy wykazują wyjątkową alergiczną reakcję na wszelkie próby musztrowania nas przez berlińskie elity. Niemieccy redaktorzy chyba zapomnieli, do jakiego kraju piszą te swoje pseudomądrości.

Ale zachowanie niemieckich mediów jest potężnym ciosem w samego Donalda Tuska. Obrażając Głowę Państwa wybraną w powszechnych, demokratycznych wyborach, nazywanie Prezydenta Rzeczypospolitej „chuliganem” przez niemiecką prasę urąga godności urzędu i budzi naturalny odruch obronny nawet u tych obywateli, którzy na co dzień nie śledzą sporu politycznego.

Ataki potwierdzają też zarzuty o zewnętrznym sterowaniu. Każde słowo pochwały pod adresem działań Tuska płynące z dzienników takich jak „FAZ” czy „Handelsblatt” stanowi dla polskich wyborców dowód, że działania obozu rządzącego w Warszawie są bezpośrednio po myśli niemieckiego interesu.

Wreszcie, artykuły te budzą w Polakach ducha sprzeciwu. Nasz naród nie znosi, gdy obcy dyktują nam, jak mamy meblować własne państwo, które instytucje są legalne, a którzy politycy „nadają się” do sprawowania władzy.

Polska to nie niemiecki protektorat!

Próba narzucania Polsce rozwiązań ustrojowych przez niemieckich publicystów to tragikomiczny spektakl. Niemieccy dziennikarze, którzy milczą, gdy w ich własnym kraju zamyka się elektrownie jądrowe, by kupować rosyjski gaz, albo gdy dławi się wolność słowa, dziś próbują odgrywać rolę arbitrów moralnych nad Wisłą.

Donald Tusk może liczyć na poklask w berlińskich redakcjach i poklepywanie po plecach w Brukseli, ale w Polsce reakcja na te niemieckie pouczenia będzie jedna: głęboki opór i oburzenie. Polacy nie potrzebują pouczań znad Renu, by wiedzieć, czym jest suwerenność i kto naprawdę niszczy polskie państwo prawa. Artykuły w „Süddeutsche Zeitung” czy „FAZ” pokazują jedno: w Berlinie bardzo by chcieli, by w Warszawie rządził potulny wykonawca poleceń. I właśnie dlatego Polacy po raz kolejny pokażą im, że Polska nigdy nie będzie niczyją domeną!

Zespół wPolityce.pl za dw.com

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.