Niemiec wygrał wyspę z marzeń. Zastał koszmar!Wygrał wyspę z marzeń, zastał koszmar! Niemiec pozbywa się słynnej nagrody

Miała być ucieczka od cywilizacji, luksusowa wolność i spełnienie marzeń rodem z telewizyjnych reklam. Skończyło się na walce z surową przyrodą, drenujących kieszeń podatkach i toalecie kompostowej. Niemiec, który dwie dekady temu rozbił bank i zgarnął w konkursie Haribo prywatną wyspę w Kanadzie, ma dość. Posiadłość właśnie trafiła na sprzedaż.
W 2005 roku o Matthiasie R. z Kahl am Main w Bawarii mówiły całe Niemcy. Podczas gdy zwykli śmiertelnicy w loteriach promocyjnych wygrywają kubki, kosze słodyczy czy drobny sprzęt AGD, on wyciągnął los życia. Koncern Haribo odpalił wówczas gigantyczną machinę promocyjną — 15 milionów naklejek na paczkach kultowych „Złotych Misiów”, a twarzą kampanii został legendarny showman Thomas Gottschalk, który w spotach obiecywał raj na ziemi: własną wyspę w Nowej Szkocji, drewnianą chatę, sprzęt wędkarski i pierwszy lot za ocean.
Zamiast luksusu - generator i wygódka
Po 20 latach nieruchomość znana jako „Back Lake Islands” w kanadyjskim hrabstwie Shelburne została wystawiona na sprzedaż za pośrednictwem wyspecjalizowanego biura Vladi Private Islands. Cena wywoławcza: 348 tysięcy dolarów kanadyjskich, czyli około 220 tysięcy euro.
Ogłoszenie kusi „prywatnym azylem” i 6,5 hektarami dzikiej przyrody wraz z terenami bagiennymi, jednak opis nieruchomości nie pozostawia złudzeń - to nie luksusowy kurort dla milionerów, lecz spartańskie warunki wymagające ciężkiej harówki:
- Brak bieżącej wody i sieci: Wodę pompuje się bezpośrednio z jeziora, a prąd dają jedynie panele słoneczne wspierane generatorem spalinowym.
- Toaleta kompostowa: Zamiast nowoczesnych łazienek, potrzeby fizjologiczne załatwia się w ekologicznej toalecie kompostowej.
- Trudna dostępność: Każda wyprawa po zakupy to konieczność przeprawy łodzią na stały ląd.
Koszty, podatki i 10 godzin w podróży
Jak ujawnia dziennik „Bild”, przez lata to głównie rodzice zwycięzcy wkładali ogrom pracy i wysiłku w utrzymanie drewnianego domu z bali i walkę z niszczącym działaniem dzikiej przyrody. Dziś podeszły wiek nie pozwala im już na wyczerpującą, trwającą ponad 10 godzin podróż za ocean. Co więcej, „darmowa wyspa” okazała się finansową studnią bez dna. Sam podatek od nieruchomości pochłaniał rocznie około 2,5 tysiąca euro (ponad 10 tysięcy złotych), a do tego dochodziły astronomiczne koszty biletów lotniczych, wynajmu aut, paliwa i bieżących napraw.
Zamiast beztroskiego raju na emeryturę, posiadłość stała się uciążliwym ciężarem. Niemiec powiedział w końcu „dość” i szuka teraz kolejnego śmiałka, który uwierzy w ucieczkę od cywilizacji.
źr. wPolityce.pl za Bild/Euro News
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
