Napięta sytuacja w Minneapolis. Agenci ICE użyli gazu
Napięta sytuacja w Minneapolis. Federalni agenci zatrzymali dwie osoby i użyli gazu łzawiącego wobec protestujących

We wtorek 13 stycznia w Minneapolis federalni agenci imigracyjni zatrzymali dwie osoby i użyli gazu łzawiącego oraz innych środków drażniących wobec zgromadzonych mieszkańców w południowej części miasta, w pobliżu Roosevelt High School, gdzie kilka dni wcześniej agent ICE zastrzelił Renee Macklin Good.
We wtorek 13 stycznia w Minneapolis federalni agenci imigracyjni zatrzymali dwie osoby i użyli gazu łzawiącego oraz innych środków drażniących wobec zgromadzonych mieszkańców w południowej części miasta, w pobliżu Roosevelt High School, gdzie kilka dni wcześniej agent ICE zastrzelił Renee Macklin Good.
Według radia publicznego (NPR) agenci Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowała Ceł (ICE) zablokowali ulice w rejonie szkoły i użyli chemicznych środków wobec tłumu protestujących, co świadkowie określili jako eskalację działań federalnych w przestrzeni publicznej, wykraczającą poza rutynowe operacje egzekucyjne. Była to część szerzej zakrojonej operacji federalnej prowadzonej tego dnia w Minnesocie.
Napięcia społeczne Minneapolis, w stanie Minnesota, wzrosły po śmierci 37-letniej kobiety, matki trójki dzieci, zastrzelonej przez agenta ICE w ubiegłym tygodniu. Stało się to katalizatorem protestów i krytyki obecności federalnych służb w mieście.
W odpowiedzi na obawy o bezpieczeństwo Minneapolis Public Schools poinformowały, że rodziny mogą wybrać naukę zdalną co najmniej do 12 lutego. Lokalna stacja KARE, powołując się na władze szkolne, podała, że decyzja ma „zadbać o bezpieczeństwo uczniów i umożliwić im nadrobienie materiału”, a dystrykty pozostają w stałym kontakcie z policją i organizacjami społecznymi.
Media lokalne i ogólnokrajowe odnotowały również protesty uczniów. Wychodzili z klas i organizowali pokojowe demonstracje przeciwko operacjom ICE oraz militaryzacji przestrzeni wokół szkół.
Jednocześnie na eskalację reagują lokalne biznesy i społeczności. Jak relacjonują NPR i lokalne media, restauracje organizują zbiórki żywności i funduszy, a mieszkańcy tworzą oddolne patrole sąsiedzkie i sieci dostaw dla osób, które boją się opuszczać domy w obawie przed kolejnymi działaniami federalnych agentów.
kk/PAP
