Mocne słowa mera Wilna! Muzułmanie są wściekliMer Wilna: "Jestem przeciwko budowie meczetu". Muzułmanie są wściekli. Są zdania, że budowa świątyni "zachęciłaby do osiedlania"

Jestem przeciwko budowie meczetu w Wilnie – oświadczył w poniedziałek mer litewskiej stolicy Valdas Benkunskas. Gospodarz miasta wyraził opinię, że budowa nowych obiektów nie jest priorytetem w polityki migracyjnej. Opowiedział się zarazem za jej zaostrzeniem.
„Jestem przeciwko budowie meczetu w Wilnie” – oświadczył mer litewskiej stolicy Valdas Benkunskas. Gospodarz miasta wyraził opinię, że budowa nowych obiektów nie jest priorytetem w polityki migracyjnej. Opowiedział się zarazem za jej zaostrzeniem.
Jestem przeciwny budowie meczetu w Wilnie. Takie jest moje stanowisko jako włodarza miasta
— czytamy w oświadczeniu Benkunskasa.
Mer zapewnił, że „wolność wyznania na Litwie i w stolicy kraju jest i pozostanie zagwarantowana”. Przypomniał, że w pobliżu miasta, w rejonie wileńskim są dwa czynne meczety - w miasteczku Niemież oraz we wsi Czterdziestu Tatarów.
Muzułmanie na Litwie
Na Litwie funkcjonują dwie społeczności muzułmańskie – historyczna, związana z Tatarami, mająca ponad 600-letnią historię, stanowiącą przykład integracji wyznawców islamu w chrześcijańskim kręgu kulturowym oraz nowa, powstała w wyniku migracji zarobkowej.
Przedstawiciele tej nowej grupy wyznawców islamu wyrażają oburzenie, że mer nie zgadza się na budowę meczetu w mieście, który – ich zdaniem - zachęciłby muzułmanów do przyjazdu na Litwę nie tylko w celu zarobkowym, ale także w celu osiedlenia się tu na stałe.
Stanowisko mera
Benkunskas, powołując się na dane Departamentu Migracji, zauważa, że „tysiące cudzoziemców, wyznawców islamu przebywają na Litwie na podstawie zezwoleń czasowych, podczas gdy jedynie setki ubiegają się o pobyt stały”. W ocenie mera „rodzi to pytania o zasadność budowy nowego miejsca kultu dla osób przebywających w Wilnie tymczasowo”.
Mer zwraca też uwagę na konieczność zaostrzenia polityki migracyjnej. Na początku kwietnia Benkunskas zaproponował wprowadzenie prawa, by osoby, które po trzech latach pobytu na podstawie tymczasowego zezwolenia wykazują zerową znajomość litewskiego, nie mogły go przedłużyć. Obecne przepisy pozwalają na odnawianie w nieskończoność zezwoleń tymczasowych, co umożliwia omijanie wymogu językowego, obowiązującego przy ubieganiu się o pobyt stały.
Liczba obcokrajowców w Wilnie potroiła się w ciągu pięciu lat i wynosi obecnie 76 tysięcy.
Adrian Siwek/PAP
