Magyar rozlicza Orbana za suszę. Zapomniał o jednym "szczególe"? Magyar chce rozliczyć Orbana za suszę. Zapomniał o jednym "szczególe"?

Węgierska Rada Obrony przeanalizuje, jakie niezbędne inwestycje w sektorze energetycznym i wodnym zostały zaniedbane - zapowiedział dziś premier Węgier. Peter Magyar zaciekle rozlicza poprzedni rząd. Pamiętajmy jednak, że obecny szef rządu odszedł z partii i otoczenia byłego premiera, Viktora Orbana ledwie dwa lata temu.
"Stabilność" tymczasowa?
Magyar uspokoił, że dostawy energii i wody w kraju są obecnie stabilne.
Dostawy energii i wody w naszym kraju są stabilne. Od tej chwili nie ma potrzeby dobrowolnego ograniczania zużycia. Turbina w elektrowni jądrowej w Paksu pracuje stabilnie
- zapewnił szef węgierskiego rządu. Dodał, że sytuacja w siłowni uległa „poprawie, ale nadal jest trudna”.
Magyar poinformował, że poziom wody w Dunaju – wykorzystywanej do chłodzenia elektrowni – wzrósł od niedzieli o 13 cm, a w najbliższych dniach spodziewany jest dalszy wzrost o ponad 20 cm. Dodał jednak, że od soboty nie przewiduje się opadów deszczu, więc wzrost poziomu wody będzie miał charakter tymczasowy.
Magyar rozlicza
Premier ogłosił też plan zbadania domniemanych zaniedbań poprzednich władz w sektorach energetycznym i wodnym.
Przeanalizujemy, gdzie znajdują się najbardziej wrażliwe punkty kraju oraz jakie działania mogą zwiększyć odporność systemu zaopatrzenia w energię i wodę
– powiedział.
Możemy być z tego dumni
Polityk odniósł się też do podnoszonych w ostatnich dniach apeli o odpowiedzialne korzystanie z zasobów wodnych i energii przez mieszkańców i przedsiębiorstwa.
Ostatnie dni pokazały, jakim krajem są Węgry w trudnych chwilach: miliony ludzi troszczyły się o siebie nawzajem, rodziny zmieniały swoje przyzwyczajenia, firmy ponosiły koszty
– zauważył.
Możemy i powinniśmy być z tego dumni. Dokonaliśmy tego wspólnie, przetrwaliśmy jak dotąd najbardziej krytyczne dni tego lata
- podsumował Magyar.
s/PAP
