Kryzys w Rumunii! Sojusznik PiS domaga się wyborówKryzys w Rumunii! Sojusznik PiS domaga się wyborów
Desygnowany na premiera Rumunii Siegfried Muresan przegrał głosowanie nad wotum zaufania w parlamencie, co przedłuża kryzys polityczny w kraju i przybliża scenariusz przedterminowych wyborów.
Jak poinformował portal Digi24, Muresanowi nie udało się zdobyć 233 głosów, potrzebnych do stworzenia rządu. W głosowaniu wzięło udział 197 posłów, z czego 182 głosowało za, a 15 przeciw.
Prezydent Rumunii Nicusor Dan desygnował w połowie września europarlamentarzystę Siegfrieda Muresana z Partii Narodowo-Liberalnej (PNL) na premiera. 45-letni Muresan jest deputowanym do PE od 2014 r., a od 2019 r. pełni jednocześnie funkcję wiceprzewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej (EPL).
Nominacja Muresana
Nominacja Muresana była już trzecią próbą przełamania trwającego od początku maja kryzysu politycznego w Rumunii. Zaczął się on od przegłosowania przez parlament wotum nieufności wobec rządu premiera Ilie Bolojana, co było następstwem utraty przezeń większości parlamentarnej. Żaden z wcześniej desygnowanych przez Dana kandydatów na premiera, Eugen Tomac i Adrian Vestea, nie zdołał stworzyć koalicji, która mogłaby uzyskać parlamentarną większość.
Kolejne wybory parlamentarne w Rumunii powinny się odbyć dopiero w 2028 r. W kraju nigdy nie przeprowadzono przedterminowych wyborów. Krytyczne stanowisko wobec takiego rozwiązania zajmuje prezydent, według którego jedynie przedłużyłoby ono kryzys polityczny w kraju.
Nowych wyborów domaga się z kolei prawicowy Sojusz na rzecz Jedności Rumunów (AUR), który prowadzi w sondażach z ponad 35-procentowym poparciem. Partia zapowiedziała blokowanie wszystkich zgłaszanych kandydatur. Rumuńska Partia Socjaldemokratyczna (PSD), która wiosną wycofała się z koalicji wspierającej Bolojana, domaga się z kolei wyłonienia przyszłego premiera z jej szeregów.
tt/źr. wPolityce.pl za PAP
