Kłopoty na Bliskim Wschodzie. Na lotnisku widziano płomienie i dymKłopoty na Bliskim Wschodzie. Na lotnisku widziano płomienie i dym

FacebookTwitter

Płomienie i czarny dym były widoczne w sobotę w pobliżu międzynarodowego lotniska w Rijadzie, gdzie odwołano lub opóźniono część lotów. Kilka godzin wcześniej w stolicy Arabii Saudyjskiej ogłoszono alarm w związku z możliwym atakiem i słychać było dwie silne eksplozje.

Serwis Flightradar24 poinformował o „poważnych zakłóceniach” na lotnisku w Rijadzie. Port otrzymał najwyższy poziom zakłóceń w klasyfikacji serwisu, a część lotów została odwołana lub opóźniona.

Dwóch mieszkańców Rijadu przekazało AFP, że w okolicy lotniska widzieli płomienie i czarny dym. W przekazanych materiałach nie ma informacji o przyczynie pożaru ani potwierdzenia, że był on skutkiem ostrzału.

W nocy mieszkańcy Rijadu otrzymali na telefony ostrzeżenie przed „wrogim zagrożeniem z powietrza” i wezwanie do pozostania w budynkach. Według dziennikarzy AFP po ogłoszeniu alarmu w mieście słychać było dwie silne eksplozje. Ostrzeżenie odwołano około pół godziny później.

Był to pierwszy taki alarm w Rijadzie od wznowienia w lipcu walk Arabii Saudyjskiej z jemeńskimi rebeliantami Huti. W ostatnich dniach ich ataki na królestwo nasiliły się. Wcześniej uderzenia były wymierzone głównie w instalacje naftowe i bazy wojskowe na południu kraju oraz na wybrzeżu Morza Czerwonego.

Władze Arabii Saudyjskiej nie podały dotąd, co dokładnie było przyczyną alarmu w Rijadzie, ani czy w wyniku nocnych wydarzeń ktoś zginął lub został ranny. Nie poinformowały również o ewentualnych zniszczeniach.

MSZ zaleca unikanie podróży

W związku z ostrzałem Rijadu, a także wcześniejszymi ostrzałami innych miast kraju, polskie MSZ zaleca unikanie podróży do Arabii Saudyjskiej. Osoby przebywające w królestwie powinny stosować się do ogłaszanych przez władze alarmów przeciwlotniczych i innych zaleceń.

Stolica Arabii Saudyjskiej była atakowana wcześniej podczas wojny regionalnej rozpoczętej pod koniec lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran. W marcu dron uderzył m.in. w ambasadę USA w Rijadzie.

Arabia Saudyjska oskarżyła w środę Huti o próbę ataku na Mekkę – święte miasto islamu, odwiedzane co roku przez miliony pielgrzymów. Incydent ten – któremu Huti zaprzeczyli – spotkał się z powszechnym potępieniem w świecie muzułmańskim. W odpowiedzi na działania Huti Saudyjczycy prowadzą codzienne bombardowania kontrolowanych przez nich obszarów Jemenu, choć jak dotąd nie zdołali powstrzymać ich ofensywy.

xyz/źr. wPolityce za PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.