Kijów stawia Brukseli twarde ultimatum! "Albo się zgodzicie..."Kijów stawia Brukseli twarde ultimatum! "Albo się zgodzicie..."

mid-epa13280794.webp
(fot. EPA/SERGEY DOLZHENKO)
FacebookTwitter

„Albo pełny dostęp do rynku, albo rezygnacja z integracji” - taki sygnał popłynął z Kijowa wprost do unijnych decydentów. Choć mogłoby się wydawać, że to nie Ukraina powinna w tej sprawie dyktować warunki, to minister rolnictwa Taras Wysocki postawił sprawę jasno. Jego kraj odrzuci członkostwo we Wspólnocie, jeśli Bruksela zechce na stałe ograniczyć sprzedaż tamtejszych produktów rolnych. Konflikt o bezpieczeństwo żywnościowe i przyszłość europejskich rolników wkracza w decydującą fazę.

Wypowiedź szefa ukraińskiego resortu rolnictwa, udzielona portalowi Politico, wywołała spore poruszenie w unijnych stolicach. Kijów jednoznacznie odrzuca koncepcję tzw. ograniczonego członkostwa, nad którą w ramach przeglądu przedakcesyjnego debatuje Komisja Europejska.

Bruksela rozważa model chroniący rynek wewnętrzny przed niekontrolowanym napływem towarów ze wschodu, jednak dla Ukrainy takie rozwiązanie jest nie do zaakceptowania.

Kijów mówi „nie” stałym ograniczeniom

Kością niezgody stały się unijne mechanizmy ochronne. Komisja Europejska forsuje wariant, który w przypadku rozszerzenia Wspólnoty zakładałby ograniczenie dostępu do rynku dla newralgicznych produktów rolnych oraz redukcję dopłat bezpośrednich dla nowych członków. Bruksela w zamian proponuje wsparcie w powrocie ukraińskiego eksportu na tradycyjne rynki w Afryce i na Bliskim Wschodzie.

Odpowiedź Kijowa jest bezkompromisowa:

Dla nas jest fundamentalna różnica pomiędzy okresem przejściowym a stałym ograniczeniem. Ukraina jest przygotowana na ten pierwszy. Drugi byłby sprzeczny z całą logiką członkostwa w Unii Europejskiej” – oświadczył minister Taras Wysocki.

Ukraiński minister dopuszcza jedynie czasowe restrykcje z jasno wyznaczoną datą wygaśnięcia, zapowiadając, że docelowo Kijów oczekuje wejścia na rynek ze wszystkimi surowcami, paszami, biopaliwami i przetworami.

Polski interes narodowy w cieniu unijnych kalkulacji

Dla państw graniczących z Ukrainą, przede wszystkim dla Polski, ale też Słowacji, Węgier, Rumunii i Bułgarii, takie deklaracje Kijowa brzmią jak bezpośrednie ostrzeżenie. To właśnie te kraje zmuszone były wprowadzać jednostronne embarga, ratując rodzimych producentów przed załamaniem cen wywołanym niekontrolowanym napływem taniego ziarna.

Eksperci od dawna alarmują, że włączenie do Unii ukraińskiego sektora agro - zdominowanego przez potężne agroholdingi i operującego na milionach hektarów czarnoziemów - w obecnym kształcie Wspólnej Polityki Rolnej doprowadziłoby do głębokiego kryzysu w tradycyjnych gospodarstwach w Polsce czy Francji.

Jak donosiły media (m.in. Financial Times), koalicja państw z Warszawą, Paryżem i Rzymem na czele postulowała drastyczne ograniczenie praw rolnych Ukrainy i cięcia w dopłatach bezpośrednich. Twarde stanowisko Kijowa pokazuje jednak, że strona ukraińska nie zamierza godzić się na kompromisy, które chroniłyby pozycję polskich producentów rolnych.

Co to oznacza dla przyszłości rozszerzenia?

Stanowisko ministra Wysockiego unaocznia rosnące napięcie na linii Kijów–Bruksela. Sprawa nie dotyczy już jedynie deklaracji politycznych i solidarnościowych gestów, ale twardych interesów gospodarczych wartych dziesiątki miliardów euro.

Jeśli Kijów podtrzyma swoje weto wobec stałych barier ochronnych, a Warszawa i inne stolice będą twardo stać na straży własnego bezpieczeństwa żywnościowego, proces akcesyjny może napotkać barierę nie do pokonania. Chyba, że to Ukraina będzie tu dyktować warunki.

źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.