Kanada nie zostanie członkiem UE. Niemcy się nie zgodziły Kanada nie zostanie członkiem UE. Niemcy się nie zgodziły

Wszystko wskazuje, że Kanada nie zostanie jednak pierwszym „członkiem stowarzyszonym” Unii Europejskiej. Pod naciskiem Niemiec to słowo zostało wykreślone z projektu konkluzji po szczycie w Montrealu.
Gdy lewicowy premier Kanady wdał się w kolejny konflikt z Donaldem Trumpem, jego państwu zaczęło zależeć na bliższych stosunkach z UE. Kanada nie może zostać członkiem tej organizacji, gdyż art. 49 Traktatu o Unii Europejskiej jasno stwierdza, że o członkostwo mogą ubiegać się jedynie państwa europejskie. We wrześniu, podczas przemówienia o stanie Unii Europejskiej, szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaproponowała jednak, że Kanada zostanie pierwszym w historii „członkiem stowarzyszonym” (ang. associate member) UE.
Wykreślono to z konkluzji szczytu
Jej propozycja wywołała spore kontrowersje, zarówno w Europie jak i w samej Kanadzie. Prezydent Trump uznał ją za wrogi krok wymierzony w USA i ostrzegł, że może on spowodować poważne konsekwencje, chociażby w kwestii ceł. Media informowały także, że słowa von der Leyen wywołały zaskoczenie w wielu europejskich rządach, którym szefowa KE nie powiedziała o swoich planach.
Wszystko jednak wskazuje, że ten pomysł jest już martwy. Dziś w Montrealu rozpoczął się dwudniowy szczyt UE-Kanada. Jak informuje portal Politico, we wcześniejszej wersji wspólnego oświadczenia, które miało być ogłoszone po jego zakończeniu, znalazła się informacja, że Kanada i UE będą wspólnie pracować, by do przyszłorocznego szczytu zdefiniować koncepcję „członka stowarzyszonego”. Ten zapis i wszelkie inne odniesienia do pomysłu von der Leyen zostały jednak z niego usunięte. W obecnej wersji napisano jedynie, że zdefiniują koncepcję jeszcze bliższego stowarzyszenia UE z Kanadą, z podkreśleniem, że nie zostanie ona jej pełnoprawnym członkiem.
Niemcy były przeciw
Jak informują media, stało się tak, bo kilku państwom UE bardzo nie podoba się pomysł von der Leyen. Wśród nich prominentną rolę mają odgrywać Niemcy. Wcześniejsza wersja tego tekstu została przedstawiona państwom członkowskim w ramach tzw. cichej procedury. Oznacza ona, że tekst zostanie zaakceptowany, jeśli żadne z państw członkowskich się temu nie sprzeciwi. Jak informuje Euronews, oprócz Niemiec sprzeciwiły jej się Francja, Włochy i Grecja.
Jak informuje Euronews, Niemcy uważają, że najpierw trzeba jasno zdefiniować przyszył sojusz Kanady z UE, a dopiero potem nadać mu nazwę, która może mieć potencjalne skutki prawne. Co ciekawe, z pomysłem stworzenia „członków stowarzyszonych” wystąpił jako pierwszy kanclerz Niemiec Friedrich Merz, który w maju zaproponował przyznanie takiego statusu Ukrainie, zanim zostanie pełnoprawnym członkiem UE. Ta propozycja została jednak odrzucona przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego zanim zdążono ją przedyskutować na forum UE. Strona niemiecka wypiera się, że jej sprzeciw wobec propozycji dla Kanady ma coś wspólnego z tą porażką.
Ambasador Niemiec w Ottawie Matthias Lüttenberg zauważył, że rząd Niemiec i von der Leyen, choć użyli tej samej frazy, to rozumieją ją zupełnie inaczej. W wypadku Ukrainy i, być może, Mołdawii, które starają się o członkostwo w UE od lat, bycie członkiem stowarzyszonym byłoby etapem przejściowym przed pełnym członkostwem, który ułatwiłby integrację tych państw z UE poprzez np. umożliwienie im udziału w unijnych szczytach, ministerialnych spotkaniach, a także, jako obserwatorzy, w pracach Europarlamentu i KE. Dyplomata przyznał, że nikt do końca nie wie, co von der Leyen miała na myśli, gdy użyła tej frazy wobec UE – państwa, które ani nie chce, ani nie może zostać pełnoprawnym członkiem Unii.
Dwie różne wizje
Euronews zauważa, że także Carney nie był zbyt entuzjastycznie nastawiony do propozycji von der Leyen. Zapytany o nią przez dziennikarzy po jej przemówieniu, stwierdził jedynie, że precyzyjna nomenklatura to pytanie do Europy. On sam częściej używał określenia „Sojusz Przyszłości”. Jeszcze we wtorek stwierdził, że specyficzne nazwy czy nomenklatura nie mają znaczenia, a liczy się to, jaki wpływ bliższa współpraca z UE będzie miała na życie Kanadyjczyków.
Jak zauważa Euronews, w tej sprawie chodzi nie o semantykę – a o to, jak obie strony postrzegają swoją dalszą współpracę. Carney chciałby, żeby Kanada i U – a także takie państwa, jak Australia, Japonia czy Korea Południowa – były członkiem globalnego sojuszu średnich potęg, który byłby przeciwwagą dla supermocarstw, jak USA czy Chiny. Von der Leyen również chciałaby takiego sojuszu, ale z jedną kluczową różnicą – w jej wizji UE bylaby nie równorzędnym partnerem, a jego liderem. Gdyby Kanada zgodziłaby się zostać członkiem stowarzyszonym Unii, to od razu postawiłoby to ją na pozycji junior partnera.
Mimo tej porażki von der Leyen zdaje się nie rezygnować ze swojego pomysłu.
Mamy nową ambicję: zbliżenie Kanady do nas bliżej, niż kiedykolwiek, jako Członka Stowarzyszonego UE
- napisała na portalu społecznościowym X już po wylądowaniu w Monntrealu.
źr. wPolityce za Euronews, Politico, NBC
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.



