Kampania prezydencka Le Pen zagrożona? Rząd rozmawiał z bankami!Kampania prezydencka Le Pen zagrożona? Francuski rząd rozmawiał z bankami!

dsfs.webp
Marine Le Pen we francuskim parlamencie Fot. PAP/EPA
FacebookTwitter

Rząd Francji rozmawiał z bankami francuskimi o tym, by zgodziły się na finansowanie kampanii prezydenckiej Marine Le Pen - poinformował Francuski dziennik „Le Monde”. Według gazety drogą do tego może konsorcjum banków i częściowe zagwarantowanie pożyczki dla Le Pen przez państwo.

20 lipca odbyło się spotkanie w kancelarii premiera Francji z udziałem przedstawicieli głównych banków francuskich; jego tematem była kwestia finansowania kampanii liderki prawicy - przekazał dziennik w artykule, który ukaże się w druku w sobotę.

„Le Monde” podkreślił, że banki francuskie obawiają się strat wizerunkowych w sytuacji, gdyby udzieliły kredytu kandydatce prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN). Niektóre z nich w ogóle nie udzielają kredytów partiom politycznym, choć mogą obsługiwać ich konta, ponieważ na mocy francuskich przepisów każdy ma prawo do konta bankowego.

Dziennik wyjaśnił, że - ogółem - finansowanie kampanii prezydenckich „jest we Francji ryzykowne”. Tylko kandydaci, którzy uzyskają w pierwszej turze co najmniej 5 proc. głosów mogą liczyć na zwrot prawie połowy wydatków (47,5 proc., do kwoty 8 mln euro) z kasy państwowej. Le Pen nie musi obawiać się tego warunku, biorąc pod uwagę jej obecne notowania (poparcie powyżej 30 proc. - PAP). Jednak istnieją również inne ryzykowne scenariusze - co pokazał przypadek byłego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego. W 2012 r. organy kontrolne nie uznały jego wydatków na kampanię i nie zostały mu one zwrócone przez państwo.

Te precedensy zrażają więc francuskie banki - podkreślił „Le Monde”. Dziennik przekazał, że rząd wspiera utworzenie konsorcjum banków, które składałoby się w całości bądź częściowo z sześciu największych instytucji (BNP Paribas, Societe Generale, BPCE, Credit Mutuel, Credit Agricole, La Banque Postale). Uczestnicy podzieliliby między sobą ryzyko finansowe według modelu, w którym banki łączą siły, by wesprzeć duże projekty przemysłowe.

Uniemożliwić ingerencję zza granicy

Niemniej - jak dodał dziennik - Francuska Federacja Bankowa (FBF) „żąda jeszcze większej ochrony i chciałaby, by tej zbiorowej pożyczce towarzyszyła gwarancja publiczna”. Zapis na ten temat miałby znaleźć się w projekcie ustawy budżetowej. Gwarancja nie byłaby całkowita - państwo pomogłoby, gdyby kandydat nie przekroczył progu 5 proc., ale nie wtedy, gdy złamałby prawo.

„Le Monde” ocenił, że finansowanie kampanii Le Pen stanowi wyzwanie, jeśli chodzi o standardy demokratyczne, ale jest to również kwestia suwerenności.

Celem jest to, by wszyscy kandydaci mogli otrzymać pożyczkę francuską i by uniknąć w ten sposób działań zagranicznych sieci finansowych

- podkreślił dziennik. Jak dodał, pożyczki za granicą mogłyby bowiem skutkować ingerencjami politycznymi i cyfrowymi kampaniami dezinformacji.

Marine Le Pen w 2017 r. zwróciła się do banku rosyjskiego, by pokryć koszty swojej kampanii wyborczej. W 2022 r. pożyczki udzielił jej bank na Węgrzech; media podawały wówczas kwotę 10,6 mln euro. „Le Monde” przypomniał, że w 2022 r. premierem Węgier był Viktor Orban, który jednak przegrał tegoroczne wybory parlamentarne, co sprawia, że Le Pen trudno byłoby znów uzyskać tam fundusze.

xyz/PAP

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.