Jeremy Clarkson na wojnie z Partią Pracy Starmera
Jeremy Clarkson wypowiedział "wojnę" laburzystom Starmera. "Zakazałem wstępu wszystkim posłom Partii Pracy"

Jeremy Clarkson dołączył do akcji "Bez Posłów Partii Pracy" i zakazał laburzystom wstępu do swojego pubu "Pies Farmera" położonego w Cotswolds niedaleko Burford
Jeremy Clarkson dołączył do akcji „Bez Posłów Partii Pracy” i zakazał laburzystom wstępu do swojego pubu „Pies Farmera” położonego w Cotswolds niedaleko Burford. Jest to protest właścicieli pubów w Wielkiej Brytanii, którzy nie zgadzają się z zaostrzeniem przepisów z branży horeca.
Była gwiazda legendarnego programu „Top Gear” wcześniej poinformowała, że zakaz wstępu do jego pubu „Pies Farmera” ma jedynie premier Keir Starmer. Teraz obostrzenie zostało rozszerzone na pozostałych laburzystów.
Żeby było jasne, zakazałem wstępu wszystkim posłom Partii Pracy do mojego pubu, z wyjątkiem jednego: Markusa Campbella Savoursa. Zawsze jest mile widziany. I nie tylko dlatego, że Partia Pracy go zwolniła
— napisał Clarkson na portalu X.
Protest „Bez Posłów Partii Pracy” narodził się jako sprzeciw wobec drakońskich podwyżek dla branży horeca.
Adam Bąkowski/gbnews.com
