Jaki los czeka Strefę Gazy po zakończeniu konfliktu?
Jaki los czeka Strefę Gazy po zakończeniu konfliktu? Reuters ujawnił plany Izraela. "Kategorycznie" sprzeciwiają się im Amerykanie

Należy pamiętać, że Strefa Gazy to bardzo mały skrawek ziemi - o długości zaledwie około 40 km i szerokości od 5 do 12 km.
Po zakończeniu wojny z palestyńską organizacją terrorystyczną Hamas władze w Tel Awiwie zamierzają utworzyć w Strefie Gazy zdemilitaryzowany obszar buforowy, obejmujący tereny wzdłuż granicy z Izraelem; strona izraelska poinformowała o tych planach Turcję i kilka państw arabskich - powiadomiła w piątek agencja Reutera.
Izrael przekazał ten komunikat również krajom sąsiednim - Egiptowi i Jordanii, a także Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonym Emiratom Arabskim - podał Reuters, powołując się na swoje źródła „w Egipcie i państwach regionu (Bliskiego Wschodu)”. Jak podkreślono, rząd w Rijadzie został poinformowany przez Tel Awiw pomimo faktu, że Arabia Saudyjska nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z Izraelem.
Strona izraelska chce strefy buforowej pomiędzy Gazą i Izraelem, od północy (półenklawy) aż do południa, aby uniemożliwić Hamasowi lub innym bojownikom infiltrowanie lub atakowanie Izraela
— ujawnił jeden z rozmówców Reutersa, wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości.
Sprzeciw Waszyngtonu
Jak podkreślono, o zamiarach Tel Awiwu zostały powiadomione Stany Zjednoczone, które kategorycznie sprzeciwiają się wszelkim planom przewidującym okrojenie terytorium Strefy Gazy po wojnie. Z kolei przedstawiciele izraelskich władz przyznali w rozmowie z Reutersem, że pomysł strefy buforowej jest „analizowany”, lecz wciąż nie ustalono, czy szerokość tego obszaru będzie wynosić „1 km, 2 km czy może kilkaset metrów”.
Podczas rozmów z mediatorami z Egiptu i Kataru strona izraelska przedstawiła koncepcję demilitaryzacji północnej części Strefy Gazy i ustanowienia tam obszaru buforowego pod międzynarodowym nadzorem. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwiło się kilka państw arabskich, jednak kwestią sporną nie jest tutaj sam pomysł pasa zdemilitaryzowanego, lecz jego lokalizacja - ujawniło dwóch rozmówców Reutersa z egipskich resortów siłowych.
Należy pamiętać, że Strefa Gazy to bardzo mały skrawek ziemi - o długości zaledwie około 40 km i szerokości od 5 do 12 km. Na tak niewielkim terytorium już obecnie tłoczy się 2,3 mln Palestyńczyków. Ewentualne utworzenie obszaru buforowego skutkowałoby tam jeszcze większym zagęszczeniem zabudowy mieszkalnej - zauważył Reuters.
Koniec zawieszenia broni
Hamas złamał zawieszenie broni, atakując terytorium naszego kraju rakietami. W związku z tą sytuacją wznawiamy działania zbrojne - poinformowała w piątek w godzinach porannych izraelska armia. Tego dnia upłynął trwający od tygodnia i dwukrotnie przedłużany rozejm w Strefie Gazy.
Również w piątek siły zbrojne Izraela zrzuciły w Chan Junis ulotki, wzywające mieszkańców do natychmiastowej ewakuacji. Armia określiła to miasto jako „strefę walk”.
Według szacunków ministerstwa zdrowia w Gazie, kontrolowanego przez Hamas, w ciągu pierwszych kilkunastu godzin po wznowieniu operacji bojowych zginęło 178 Palestyńczyków ze Strefy Gazy.
Zawieszenie broni zaczęło obowiązywać 24 listopada. Od tego czasu wolność odzyskało 110 zakładników przetrzymywanych przez Hamas. W zamian za ich uwolnienie Izrael wypuścił 240 palestyńskich więźniów.
7 października w godzinach porannych Izrael został niespodziewanie zaatakowany ze Strefy Gazy przez bojowników Hamasu. Uderzenie skutkowało największą liczbą ofiar śmiertelnych wśród Izraelczyków od 1973 roku, gdy państwo żydowskie stoczyło wojnę z koalicją syryjsko-egipską. W ciągu trwającego od blisko dwóch miesięcy konfliktu zginęło już około 1,4 tys. obywateli Izraela i prawdopodobnie ponad 15 tys. mieszkańców Strefy Gazy.
kk/PAP
