Irlandia kontra Izrael! "Gramy przeciwko ludobójstwu"Irlandia kontra Izrael! "Gramy przeciwko ludobójstwu"

Trener piłkarskiej reprezentacji Irlandii Heimir Hallgrimsson użył zdecydowanych słów odnosząc się do faktu, że jego drużyna zmierzy się w najbliższym czasie z reprezentacją Izraela. Na jego słowa zareagowała izraelska federacja piłkarska. Głos w sprawie zabrał też premier Irlandii.
Pochodzący z Islandii Heimir Hallgrimsson stwierdził, że jego piłkarze nie będą grać „z ludobójstwem”, a „przeciwko ludobójstwu”.
Gramy przeciwko Izraelowi, nie gramy z Izraelem
- mówiła.
Te słowa wywołały furię izraelskich władz piłkarskich. Wydały one oświadczenie uderzające w trenera reprezentacji Irlandii.
Wnieśliśmy wkład w rozwój świata i ludzkości w niezliczonych dziedzinach, zdobywając przy tym imponującą liczbę Nagród Nobla. Niestety, nie znaleźliśmy jeszcze lekarstwa na głupotę, ignorancję i hipokryzję prezentowane przez trenera reprezentacji Irlandii. Nie gramy z ignorancją, hipokryzją i głupotą. Gramy przeciwko trenerowi, który je uosabia
- czytamy.
Izraelska federacja, jak przekonują miejscowe media, rozważa złożenie do UEFA skargi dotyczącej selekcjonera Irlandii. Europejska federacja miała nie otrzymać jednak jeszcze żadnego wniosku w tej sprawie.
Reakcja premiera Irlandii
Do sprawy odniósł się nawet premier Irlandii Micheál Martin. Reakcję izraelskiego związku i komentarz pod adresem Heimira Hallgrimssona nazwał „niedopuszczalnymi” i wezwał stronę izraelską do wycofania się z tych słów.
Powinny zostać wycofane. Mamy bardzo jasne stanowisko w tej kwestii. Myślę, że [sekretarz generalny ONZ] António Guterres powiedział to ponownie dziś rano. Stwierdził, że nigdy w swoim życiu nie widział takiego poziomu i skali śmierci oraz zniszczeń, jakich był świadkiem w związku z wojną prowadzoną przez izraelski rząd w Strefie Gazy po straszliwym ataku Hamasu w październiku, który poprzedził tę wojnę. Nasz selekcjoner mówi dokładnie to samo, a Izrael nie może wciąż zaprzeczać temu, co wie i rozumie cały świat. Powinni pozwolić światowym mediom wjechać do Gazy, a światowym przywódcom udać się do Gazy, aby zobaczyli tamtejsze horrory. Dwa miliony ludzi żyją obecnie na jednej trzeciej pierwotnego obszaru Gazy, a sama Gaza była bardzo gęsto zaludniona jeszcze przed wojną. Skala pozbawienia ludności dostępu do pomocy humanitarnej jest więc przerażająca i szokująca. Dlatego w ostatnich dniach skupiamy się w dużej mierze na tym, jak zmobilizować inne państwa i zwiększyć świadomość na temat katastrofy humanitarnej, którą reprezentuje dziś Gaza
- oświadczył Martin.
mly/źr. wPolityce.pl za independent.ie
