Hollywood żegna legendę. Zmarła w wieku 102 latHollywood żegna legendę. Zmarła w wieku 102 lat
Eva Marie Saint, jedna z ostatnich gwiazd Złotej Ery Hollywood, laureatka Oscara za „Na nabrzeżach” i partnerka Cary’ego Granta w „Północ, północny zachód” Alfreda Hitchcocka, zmarła we wtorek (6 października) w swoim domu w Los Angeles. Miała 102 lata.
Śmierć aktorki potwierdził przedstawiciel rodziny Jeff Sanderson
– podał „New York Times”.
Saint była najstarszą żyjącą laureatką Oscara. Jej kariera w filmie, telewizji i radiu trwała blisko osiem dekad.
Do kina trafiła po ośmiu latach pracy aktorskiej, przede wszystkim w telewizyjnych przedstawieniach na żywo. Już debiut filmowy przyniósł jej Oscara. W dramacie Elii Kazana „Na nabrzeżach” (1954) zagrała Edie, młodą kobietę zakochującą się w Terrym Malloyu, byłym bokserze i robotniku portowym uwikłanym w działalność skorumpowanego związku zawodowego. W rolę Malloya wcielił się Marlon Brando. Film zdobył osiem Oscarów, w tym za najlepszy film, reżyserię i główną rolę męską.
„NYT” zwraca uwagą, że Kazan wybrał Saint spośród setek aktorek. Reżyser podkreślał jej zdolność ukazania „prostoty i wiary dobrze wychowanych katolickich dziewcząt”, ale dostrzegał też temperament pozwalający jej dotrzymać kroku słynącemu z improwizacji Brando. Odbierając Oscara, Saint była w dziewiątym miesiącu ciąży.
Jestem tak podekscytowana, że mogę urodzić właśnie tutaj
– żartowała.
Jej syn przyszedł na świat dwa dni później.
Kolejna historyczna rola
Kolejną rolę, która przeszła do historii kina, stworzyła w 1959 roku w thrillerze Hitchcocka „Północ, północny zachód”. Jako tajemnicza i uwodzicielska Eve Kendall spotyka w pociągu granego przez Cary’ego Granta nowojorskiego specjalistę od reklamy, omyłkowo wziętego za agenta i ściganego za morderstwo. Aktorka wspominała później, że jedną z najłatwiejszych części jej pracy były liczne duble scen pocałunków z Grantem.
Saint wystąpiła także m.in. w „Exodusie” (1960) z Paulem Newmanem, „Rosjanie nadchodzą” (1966) oraz „Superman Returns” (2006). Gdy w latach 70. otrzymywała mniej propozycji filmowych, wróciła do telewizji, a w 1990 roku zdobyła nagrodę Emmy.
Mimo sukcesu odrzuciła kontrakt na trzy filmy, który – jak zapewniał jej agent – uczyniłby z niej „supergwiazdę”. Wolała ograniczyć pracę, kiedy wychowywała dwoje dzieci.
Mam życie i nie przeżywam go na planie
– mówiła.
Jej mąż, reżyser telewizyjny Jeffrey Hayden, zmarł w 2016 roku po 65 latach małżeństwa.
tt/źr. wPolityce.pl za PAP
