Gorąco po meczu! Argentyna oskarża Anglię o "wojskowe wtargnięcie"

Gorąco po meczu! Argentyna oskarża Anglię o "wojskowe wtargnięcie"

Argentyna.webp
Piłkarze reprezentacji Argentyny z transparentem: "Malwiny są argentyńskie" / PAP/EPA/WILL OLIVER
FacebookTwitter

MSZ Argentyny ogłosił w środę, że przekazał władzom Wielkiej Brytanii protest przeciwko „wojskowemu wtargnięciu” brytyjskiego okrętu patrolowego na jej wody. Informację opublikowano krótko po wygranym przez Argentynę meczu z Anglią w półfinale piłkarskich mistrzostw świata.

W komunikacie napisano, że protest został przekazany w poniedziałek i dotyczył rejsu okrętu HMS Medway z początku lipca. Zdaniem MSZ Argentyny rejs okrętu poprzez argentyńskie wody naruszył dwustronne umowy i rezolucję ONZ, ponieważ Londyn nie poinformował Buenos Aires o takich planach z wyprzedzeniem.

Rząd w Londynie zaprzeczył tym oskarżeniom. Rzecznik premiera Keira Starmera oświadczył, że władze Argentyny zostały wcześniej poinformowane o rejsie, którego celem była „rutynowa wizyta logistyczna w Chile” związana z badaniami naukowymi w Antarktyce – przekazał dziennik „Independent”.

Argentyński minister spraw zagranicznych Pablo Quirno udostępnił komunikat swojego resortu na platformie X, nawiązując przy tym do rozgrywek futbolowych. „W pracy dyplomatycznej nie krzyczy się jak przy golach, ale kieruje nami to samo przekonanie: duma z bycia Argentyńczykami i ciągła obrona naszych interesów”.

Wojna o Falklandy

Środowy półfinał, w którym Argentyna pokonała Anglię 2:1, uznawany był za mecz szczególnie obciążony ładunkiem politycznym i historycznym ze względu na spór terytorialny między tymi krajami o kontrolowane przez Wielką Brytanię, leżące niedaleko wybrzeży Argentyny wyspy, które Brytyjczycy nazywają Falklandami, a Argentyńczycy – Malwinami.

W 1982 roku Argentyna usiłowała zbrojnie przejąć wyspy, ale wojna zakończyła się zwycięstwem Wielkiej Brytanii. Poległo ok. 650 żołnierzy argentyńskich i 250 brytyjskich. Buenos Aires nie zrezygnowało jednak z roszczeń do archipelagu.

Atmosferę przed meczem podgrzewali argentyńscy politycy. Quirno powtórzył stanowisko rządu w Buenos Aires, że „Malwiny są argentyńskie”, a wiceprezydentka Victoria Villaruel przekonywała, że „nie jest to tylko kolejny mecz”, bo przeciwnikiem są „piraci i uzurpatorzy”.

Po meczu argentyńscy piłkarze pokazali transparent z napisem „Malwiny są argentyńskie”, co oceniane jest jako ewidentne naruszenie przepisów FIFA, zakazujących haseł politycznych. Brytyjski minister ds. biznesu i handlu Peter Kyle zaapelował o formalne wyjaśnienie incydentu.

"Malwiny są argentyńskie"

Prezydent Argentyny Javier Milei ocenił, że hasło eksponowane przez piłkarzy jest „w pełni uzasadnione”, ale zaznaczył, że kwestia wysp to sprawa dyplomacji, a nie meczu piłki nożnej.

Malwiny są argentyńskie i odzyskamy je na płaszczyźnie dyplomatycznej, inteligentnymi działaniami

 - dodał.

Tymczasem brytyjski dziennikarz Piers Morgan na platformie X potępił zachowanie argentyńskich piłkarzy z transparentem i wyraził nadzieję, że w niedzielnym finale turnieju „Hiszpania pobije ich tak, jak my pobiliśmy ich w wojnie o Falklandy”.

Wielkie emocje po meczu Argentyna-Anglia! "Oszuści to wszystko czym jesteście"

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.