Geostrategiczny zwrot Gruzji zapowiedzią nowych realiów
Geostrategiczny zwrot Gruzji zapowiedzią nowych realiów. „Elity kaukaskiego kraju zaczynają uważać, że Rosja wygrywa wojnę na Ukrainie”

W Gruzji dokonuje się właśnie geostrategiczny zwrot, państwo zmienia swą orientację, co ma związek, jak można przypuszczać, z oceną sytuacji, a przede wszystkim tego, kto wygrywa wojnę na Ukrainie i kto będzie w przyszłości dyktował warunki pokoju.
W Gruzji dokonuje się właśnie geostrategiczny zwrot, państwo zmienia swą orientację, co ma związek, jak można przypuszczać, z oceną sytuacji, a przede wszystkim tego, kto wygrywa wojnę na Ukrainie i kto będzie w przyszłości dyktował warunki pokoju.
Oceny te potwierdza niedawne oświadczenie Robin Dunnigan, amerykańskiej ambasador w Tbilisi, która napisała na oficjalnej stronie swej placówki, że władze Stanów Zjednoczonych proponowały kilka dni temu przedstawicielom gruzińskiego rządu spotkanie, które miałoby być poświęcone „strategicznej współpracy” obydwu krajów, także pomocy, ale ci zignorowali zaproszenie i w rezultacie do rozmów nie doszło. Ta zadziwiająca postawa polityków rządzącego Gruzińskiego Marzenia wymaga głębszej analizy, ale zacznijmy od postawienia tezy. Otóż jestem zdania, że elity tego kaukaskiego kraju zaczynają uważać, że Rosja wygrywa wojnę na Ukrainie, pokój albo zawieszenie broni, które nastąpią będą raczej na warunkach rosyjskich niż amerykańskich, a to oznacza konieczność korekty generalnej linii politycznej, tak aby nie płacić ceny za prozachodnią orientację, która staje się obciążeniem.
