Fala upałów w Europie! Spiekota zabija
Fala upałów przechodzi przez Europę! Coraz więcej śmiertelnych ofiar spiekoty. "W Hiszpanii przez osiem dni zmarło 679 osób"

"Po krótkiej przerwie do Hiszpanii powróciła fala ekstremalnych upałów".
Nad całe województwo lubelskie nadciągają upały nawet do 35 stopni Celsjusza – ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. W gorące dni mieszkańcy Lublina chętnie chłodzą się w kurtynach wodnych rozmieszczonych na terenie miasta. Dostępne są również poidełka z wodą pitną.
W zachodniej części województwa lubelskiego obowiązuje już ostrzeżenie drugiego stopnia przed upałami. Według synoptyków w dzień może być do 34 st., a w sobotę miejscami do 35 st. W nocy temperatura będzie wahać się do 16 do 20 st. Celsjusza.
IMGW wydało kolejne ostrzeżenie przed upałami, tym razem dla wschodniej części Lubelszczyzny.
Temperatura maksymalna w dzień od 30 st. C do 32 st. C
— przekazał Instytut.
Alert będzie obowiązywać od godz. 12 w czwartek. Upały mają się utrzymać w całym regionie do soboty wieczorem.
Justyna Góźdź z biura prasowego ratusza w Lublinie poinformowała, że w trakcie upałów urząd miasta w pierwszej kolejności prowadzi działania informacyjne skierowane do mieszkańców poprzez stronę internetową i media społecznościowe.
Podczas patroli Strażnicy Straży Miejskiej zwracają szczególną uwagę na wszelkie niepokojące sytuacje lub zachowania. Ponadto udostępniane są informacje i poradniki dla mieszkańców o tym, jak przygotować się na upał i jak postępować w przypadku wystąpienia wysokich temperatur
— dodała.
Podkreśliła również, że miasto dysponuje kurtynami wodnymi, które są ustawiane w miejscach najczęściej uczęszczanych. W przestrzeni Lublina rozlokowane są również poidełka z wodą pitną, głównie w centrum miasta, w parkach i przy ścieżkach rowerowych.
Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Lublinie dysponuje w sumie sześcioma kurtynami wodnymi.
Trzy kurtyny już od początku wakacji mają swoje stałe lokalizacje, tzn. pod ratuszem w samym centrum, na ścieżce rowerowej przy al. Piłsudskiego prowadzącej nad Zalew Zemborzycki, przy centrum handlowym na ul. Zana
— przekazała rzecznik MPWiK Magdalena Bożko.
Jak dodała, trzy kolejne kurtyny udostępniane są w zależności od potrzeb podczas imprez na terenie Lublina, np. kulturalnych, sportowych czy pikników rodzinnych.
Dramat w Hiszpanii
Po krótkiej przerwie do Hiszpanii powróciła fala ekstremalnych upałów - w środę w Andaluzji na południu kraju temperatura ma wynieść około 40 st. C., w Kordobie - nawet 42 st. W niemal połowie kraju obowiązuje alert pogodowy. Wskutek upałów przez osiem dni zmarło 679 osób.
W pięciu południowych prowincjach kraju obowiązuje pomarańczowy alert ostrzegający przed temperaturami powyżej 40 st. W kolejnych 19 z ogółem 50 hiszpańskich prowincji wprowadzono alert żółty, ostrzegający przed temperaturą od 36 do 39 st.
Upały przyczyniły się do licznych pożarów w całym kraju. Do tej pory ogień strawił co najmniej 60 tys. ha lasów i łąk, w tym 20 tys. ha w Galicji na północnym zachodzie kraju oraz ponad 20 tys. w Kastylii i Leonie na północy - poinformował rząd w Madrycie, powołując się na wstępne dane.
W poniedziałek nowy pożar wybuchł w rejonie miejscowości Ateca w Aragonii na północnym wschodzie Hiszpanii, w którym do tej pory spłonęło 5600 ha lasów i łąk. Ewakuowano mieszkańców pięciu gmin, w tym dom spokojnej starości.
Z powodu szalejącego żywiołu wstrzymano ruch na autostradzie A-2 łączącej Madryt z Barceloną, nie kursują również pociągi regionalne między Madrytem a Saragossą. Wiatry o sile powyżej 50 km/godz. przeniosły ogień w kierunku miejscowości Moros, której mieszkańców ewakuowano. Regionalne władze zwróciły się o pomoc w walce z pożarem do wojskowej jednostki ratunkowej.
Upał w Holandii
Kilkaset osób zostało uwięzionych na kilka godzin na podparyskiej stacji w pociągu z zepsutą klimatyzacją, podczas gdy temperatura na zewnątrz wynosiła 40 stopni Celsjusza. W pociągu zrobiło się tak gorąco, że zdesperowani pasażerowie wybijali szyby w oknach wagonów.
Jak informuje portal NOS, klimatyzacja popsuła się wkrótce po wyjeździe pociągu z Paryża we wtorek wieczorem. Skład relacji Paryż-Amsterdam zatrzymał się na podparyskiej stacji Saint-Denis i nie ruszył się z niej przez ponad 3,5 godziny.
Nie wolno nam było otwierać drzwi, ponieważ pociąg znajdował się między dwoma (innymi) torami
— relacjonuje belgijski pasażer feralnego składu Tom van Heymbeeck, cytowany przez portal.
Opowiada, że w niektórych wagonach zdesperowani pasażerowie powybijali szyby w oknach, by zapewnić sobie dopływ relatywnie świeżego powietrza.
Ludzie z peronów rzucali nam butelki z wodą, abyśmy mogli się czegoś napić, wszystkie napoje skończyły się nam po godzinie
— mówi Belg.
Ostatecznie pasażerowie zostali ewakuowani z pociągu około godziny 23. Część pasażerów spędziła jednak noc w pociągu, bo nie mieli jak dotrzeć do celu swojej podróży, m.in. do Amsterdamu i Brukseli.
Pasażerowie otrzymają rekompensatę
— zapewnia rzecznik przewoźnika, firmy Thalys, który przeprosił za zdarzenie.
Alarm we Włoszech
Najwyższy stopień alarmu z powodu upałów panuje w środę w dziewięciu miastach Włoch: Rzymie, Bolonii, Bolzano, Brescii, Florencji, Genui, Latinie, Perugii i Rieti. W czwartek czerwony alert zostanie rozszerzony na łącznie 14 miast, a w piątek na 16 - poinformowało ministerstwo zdrowia. W wielu miejscach temperatury sięgają 40 stopni.
W czwartek do miast z najwyższym alertem dołączą: Mediolan, Campobasso, Frosinone, Turyn i Viterbo. W piątek będzie obowiązywać także w Weronie i Trieście.
Neapol na południu to jedyne włoskie miasto, w którym przynajmniej do piątku nie przewidziano żadnego alarmu w związku z upałami.
Ministerstwo zdrowia ostrzega, że wysokie temperatury, panujące na dużym obszarze Włoch, mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia ludności, przede wszystkim dla najmłodszych dzieci, osób starszych i chorych oraz kobiet w ciąży.
Z powodu wysokich temperatur tymczasowo zamknięta została trasa narciarska na lodowcu Stelvio.
Kolejny bardzo gorący dzień w Niemczech
Niemcy czeka kolejny bardzo gorący dzień. Po tym jak wtorek był dotąd najgorętszym dniem roku z temperaturą około 40 stopni Celsjusza, niemiecka służba meteorologiczna (DWD) ostrzegła przed podobnymi temperaturami dzisiaj, szczególnie na wschodzie Niemiec.
Fala upałów w Europie dotknęła we wtorek także Niemcy, gdzie temperatury często znacznie przekraczały 35 stopni - informuje w środę telewizja ARD.
Według DWD w wielu miejscach, zwłaszcza w Nadrenii Północnej-Westfalii i Dolnej Saksonii, odnotowano temperatury powyżej 38 stopni. Duisburg (stacja Duisburg-Baerl) był najcieplejszym miejscem w całym kraju z 39,5 stopniami, według pomiarów DWD.
W środę Niemcy czeka kolejny bardzo gorący dzień. Szczególnie na wschodzie Niemiec ma zrobić się naprawdę gorąco, spodziewane są tu nawet temperatury rzędu 40 stopni. Na zachodzie jednak nieco się ochłodzi - z temperaturami sięgającymi jeszcze 34 stopni. Według prognoz, w kolejnych dniach temperatury znów spadną.
„Ten dzień może przejść do historii”
W Danii odnotowano w środę najwyższą w historii pomiarów w tym kraju temperaturę lipca; w miasteczku Borris, na południowym zachodzie, słupek rtęci wzrósł do 35,6 stopnia Celsjusza - poinformował na Twitterze Duński Instytut Meteorologiczny (DMI).
Poprzedni lipcowy rekord upału padł w 1941 roku i wynosił 35,3 stopnia. Absolutny rekord temperatury, który nie został jak dotąd pobity, odnotowano w Danii w sierpniu 1975 roku i wyniósł on 36,4 stopnia C.
Jednak DMI napisał w środę na Twitterze:
Ten dzień może przejść do historii, ponieważ pewne prognozy przewidują, że lada moment może paść kolejny rekord.
AFP zwraca uwagę, że podobne upały panują w sąsiedniej Szwecji, gdzie Instytut Meteorologii i Hydrologii wydał ostrzeżenia przed upałami, dotyczące niemal całego kraju.
mly/PAP
