Ekstremizm lewicowy jak terroryzm dżihadystyczny

Ekstremizm lewicowy jak terroryzm dżihadystyczny. Biały Dom podjął decyzję!

mid-epa13116330.webp
FacebookTwitter

Biały Dom oświadczył, że ekstremizm skrajnie lewicowy będzie traktowany tak samo jak terroryzm dżihadystyczny. Tego dnia w Waszyngtonie odbyła się konferencja poświęcona „politycznemu terroryzmowi”, zwołana przez sekretarza stanu Marco Rubio.

 

W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele ponad 60 krajów; Polskę reprezentował wiceminister spraw zagranicznych Robert Kupiecki.

 

Dziś administracja Trumpa zgromadziła wysokich rangą przedstawicieli rządów z całego świata, aby rozpocząć bezprecedensową globalną ofensywę przeciwko ponadnarodowemu zagrożeniu ze strony terroryzmu radykalnej lewicy

 

 

-- oświadczył Biały Dom. Zapowiedział, że „ekstremizm skrajnie lewicowy będzie traktowany z taką samą powagą i stanowczością, z jaką świat od dawna traktuje terroryzm dżihadystyczny”.

 

Zbyt długo nasza doktryna walki z terroryzmem miała pewien martwy punkt: kwestię ekstremistycznej przemocy ze strony politycznej lewicy

- oświadczył Rubio podczas otwarcia konferencji.

 

Nawet dziś sama idea, że terroryzm skrajnie lewicowy może stanowić poważne zagrożenie, jest traktowana jako prawicowa fantazja albo, co gorsza, jako niebezpieczny faszystowski spisek

- dodał. Sekretarz stanu powiedział, że „takie podejście ma wielu przedstawicieli mediów, środowisk akademickich i uniwersytetów, a także wielu tradycyjnych instytucji”.

 

Rubio podkreślił, że w USA „udział ataków terrorystycznych i udaremnionych planów ataków przypisywanych skrajnej lewicy wzrósł do poziomów niewidzianych od dziesięcioleci”. Wymieniał też, że w Niemczech przemoc ze strony skrajnej lewicy „wzrosła w ciągu zaledwie ostatniego roku o ponad 40 procent”, a w Grecji „ponad 80 proc. radykalnej przemocy jest obecnie powodowane przez podmioty związane ze skrajną lewicą i anarchizmem”.

 

Szef amerykańskiej dyplomacji stwierdził, że grupy lewicowe współpracują z zagranicznymi państwami wrogimi wobec USA, wskazując na Iran i Kubę. Nie przedstawił dowodów na poparcie tych twierdzeń.

 

Jak podkreśliła agencja Reutera, Donald Trump uczynił zwalczanie ugrupowań lewicowych jednym ze swoich priorytetów. Podczas kampanii wyborczej w 2024 roku wielokrotnie wskazywał na ten problem. Po ubiegłorocznym zabójstwie konserwatywnego działacza Charlie’ego Kirka zapowiedział działania wobec grup lewicowych, które oskarżał o podsycanie przemocy.

 

Organizacje broniące praw obywatelskich ostrzegają jednak, że uznawanie grup skrajnie lewicowych za organizacje terrorystyczne może prowadzić do atakowania legalnych protestów i przeciwników politycznych zamiast zwalczania rzeczywistych zagrożeń dla bezpieczeństwa.

 

Reuters przypomniał, że od listopada Waszyngton uznał cztery europejskie ugrupowania — Antifa Ost, Informal Anarchist Federation/International Revolutionary Front, Armed Proletarian Justice oraz Revolutionary Class Self-Defense — za zagraniczne organizacje terrorystyczne. USA oferują nagrody w wysokości do 10 milionów dolarów za informacje dotyczące ich finansowania.

 

 

kk/źr. wPolityce za PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.