Działania Białorusi pod lupą USA. Padły słowa o wsch. flance
Gierki Łukaszenki pod lupą USA. "Bardzo uważnie przyglądamy się działaniom Białorusi wobec państw wschodniej flanki NATO"

John Kirby zaznaczył, że nie jest jasne, na ile stacjonujący na Białorusi najemnicy Grupy Wagnera stanowią "terytorialne zagrożenie" dla Polski i państw bałtyckich.
Bardzo uważnie przyglądamy się działaniom Białorusi wobec państw wschodniej flanki NATO i jesteśmy z nimi w stałym kontakcie - powiedział w środę rzecznik amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby. Dodał, że nie jest jasne, na ile stacjonujący na Białorusi najemnicy Grupy Wagnera stanowią „terytorialne zagrożenie” dla Polski i państw bałtyckich.
Przyglądamy się temu bardzo, bardzo blisko. Z pewnością podchodzimy poważnie do prowokacyjnych działań i wojowniczej retoryki władz Białorusi. Mogę tylko powiedzieć, że jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi sojusznikami w NATO i podzielamy ich obawy
— oświadczył Kirby podczas briefingu dla dziennikarzy zagranicznych w Foreign Press Center w Waszyngtonie.
Nic się nie zmieniło co do naszego zobowiązania, by bronić naszych sojuszników w NATO (…). Wiemy, że to nie są tylko dla nich ćwiczenia retoryczne, ale coś, z czym muszą żyć każdego dnia
— dodał.
Ilu wagnerowców przebywa na Białorusi?
Kirby odpowiedział w ten sposób na pytanie o serię działań reżimu Alaksandra Łukaszenki wobec Polski, Litwy i Łotwy. Odnosząc się do wagnerowców na Białorusi, przedstawiciel Białego Domu przyznał, że nie ma pełnych informacji na temat tego, ilu ich jest i gdzie przebywają. Dodał też, że nie jest jasne, na ile stwarzają „rzeczywiste zagrożenie terytorialne” dla NATO, lecz z pewnością są zagrożeniem dla państw afrykańskich, gdzie stacjonują.
Zapytany o ewentualne przekazanie Ukrainie rakiet dalekiego zasięgu ATACMS, o które publicznie zabiegał w ubiegłym tygodniu szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeba, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego odmówił jednoznacznej deklaracji, jednak dodał, że sprawa „jest w grze”, odwołując się do słów prezydenta USA Joe Bidena z lipca.
Skoro prezydent powiedział, że są w grze, to są w grze
— zapewnił Kirby. Zdementował też doniesienia, że Ukraina może zostać członkiem NATO, a zobowiązania sojusznicze będą obejmować tylko terytorium kontrolowane przez władze w Kijowie. Jak stwierdził, USA skupiają się na pomocy Ukrainie w jej kontrofensywie i wyzwalaniu terytoriów spod rosyjskiej okupacji. Według Kirby’ego, choć postępy na polu walki nie są tak szybkie, jak by chcieli Ukraińcy, to „stale czynią oni postępy”.
gah/PAP
