Czy Ukraina pomogłaby Estonii? Zełenski nawet nie próbował udawaćCzy Ukraina pomogłaby Estonii? Zełenski nawet nie próbował udawać

mid-epa13190593.webp
Wołodymyr Zełenski (L) i Alar Karis (PAP/EPA)
FacebookTwitter

Wołodymyr Zełenski, stojąc obok prezydenta Estonii, nawet nie krył, że bałtycki kraj może liczyć na Ukrainę w razie realnego zagrożenia ze strony Rosji. - Jest ponad 30 państw, które, według mnie, jednocześnie chroniłyby każdego kraju, który jest sojusznikiem NATO - stwierdził Zełenski zaznaczając, że Ukraina nie należy do Sojuszu.

„Estonia jest w NATO”

Zełenski podczas konferencji prasowej, na której wystąpił obok estońskiego prezydenta Alara Karisa,  został zapytany, czy w razie rosyjskiego ataku na Estonię Ukraina wysłałaby tam swoje wojska.

Jeśli chodzi o naszą armię, Ukraina nie jest w NATO, Estonia jest w NATO. Jeśli wierzy się w siłę NATO, gdyby, Boże uchowaj, pojawiło się zagrożenie dla Estonii, jest ponad 30 państw, które, według mnie, jednocześnie chroniłyby każdego kraju, który jest sojusznikiem NATO

– odpowiedział, cytowany przez "Rzeczpospolitą".

Jednocześnie przekonywał, że przyjęcie Ukrainy wzmocniłoby Sojusz. Jak zaznaczył, w NATO znalazłby się kraj dysponujący silną armią, co dodatkowo miałoby zwiększyć odstraszanie Rosji.

Patrioty dla Ukrainy. "Nie powiem, od którego państwa"

Zełenski poinformował również o nowych deklaracjach pomocy wojskowej, które padły podczas szczytu Koalicji Chętnych w Kijowie.

Nie powiem, od którego państwa, ale otrzymaliśmy potwierdzenie (...) przekazania kilku zestawów systemu obrony powietrznej Crotale i pocisków do nich. Otrzymaliśmy też pociski AIM (...) I aby być uczciwym, nie powiem, od którego państwa otrzymaliśmy trochę więcej pocisków Patriot. Ile – nie mogę powiedzieć, ale trochę. Potrzebujemy więcej

– powiedział prezydent Ukrainy.

Z kolei Karis zadeklarował, że Estonia wykorzysta wszystkie dostępne środki, by pomóc Ukrainie zdobyć dodatkowe pociski przechwytujące.

W tej chwili nie mamy możliwości, by produkować je niezależnie i bezpośrednio dostarczać Ukrainie. Ale wykorzystamy wszystkie dyplomatyczne środki, które są nam dziś dostępne

– zapewnił.

Estonia przeznacza 0,25 proc. PKB na pomoc Ukrainie

Estoński prezydent przypomniał, że jego kraj przekazuje na potrzeby obronne Ukrainy równowartość 0,25 proc. PKB rocznie.

Robiąc to, mamy nadzieję, dać przykład innym, większym państwom

– mówił Karis.

Zełenski mówił także o kolejnych pakietach pomocy. Belgia i Dania mają wspierać kierunek mikołajowski, a Estonia — obwód żytomierski. Szwecja z kolei przekazała środki na produkcję ukraińskich dronów.

sx/wPolityce.pl/rp.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.