Czesi chcą ukraść bohatera? "Jestem Polakiem"Czesi chcą ukraść bohatera? "Jestem Polakiem"

FacebookTwitter

Josef František, pochodzący z Otaslavic koło Prostějova na Morawach, stał się głównym bohaterem nowego czeskiego filmu „Samotny wilk”, którego premiera zaplanowana została na dziś. Produkcja w reżyserii Ondřeja Veverki koncentruje się na jego roli w Bitwie o Anglię, choć w tym czasie František walczył w polskim dywizjonie 303. Po wojnie wielokrotnie odrzucał propozycje przejścia do czechosłowackich jednostek, za każdym razem odpowiadając, że jest Polakiem.

W wywiadzie dla iDNES.cz reżyser filmu „Samotny wilk” Ondřej Veverka został zapytany o to, dlaczego zdecydował się nakręcić film właśnie o Josefie Františku.

Wyjątkowo to nie ja sam wpadłem na ten pomysł, ale Vítězslav Jandák wraz z Maciejem Ruczajem, ekspertem z polskiej strony. Uznali to za świetny temat czesko-polski. Do tej pory nigdy nie słyszałem o Josefie Františku, więc przeprowadziłem rozeznanie i zdobyłem książkę Jiřího Rajlicha. Ta historia od razu mnie urzekła. Jest bardzo ludzka i w pewnym stopniu udało mi się utożsamić z Františkiem. Był wtedy mniej więcej w tym samym wieku co ja. Kiedy zdałem sobie sprawę, że po okupacji uciekł do Polski, stamtąd przedostał się przez część Europy do Francji, a ostatecznie do Anglii i przez cały ten czas nie przestawał walczyć, wydawało mi się to niemal niewyobrażalne. Wywołało to we mnie ogromną dumę, a jednocześnie wzmocniło moją więź z własnym krajem

- mówi reżyser.

František w polskim dywizjonie 303

Ondřej Veverka zauważa również, że w Polsce nazwisko Františka jest powszechnie znane, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, natomiast w Czechach pamięć o nim nieco przygasła.

Tymczasem to właśnie służba w polskim 303. Warszawskim Dywizjonie Myśliwskim im. Tadeusza Kościuszki w brytyjskich Królewskich Siłach Powietrznych (RAF) była najważniejszym etapem jego życia. Latał na Hawkerach Hurricane’ach, a dzięki wyjątkowym umiejętnościom pozwolono mu wykonywać samotne patrole — co przyniosło spektakularne efekty.

Już 2 września 1940 roku odniósł pierwsze pewne zwycięstwo, strącając Messerschmitta Bf 109E. Miesiąc później miał na koncie 17 pewnych i jedno prawdopodobne zestrzelenie, co uczyniło go jednym z najskuteczniejszych pilotów alianckich Bitwy o Anglię.

Gmyz: Spoczywa pod Orłem Białym

Dziennikarz Cezary Gmyz zauważa, że po słowach reżysera filmu można odnieść wrażenie, iż Czesi chcą dziś uczynić z Františka swojego bohatera.

Wygląda na to, że Czesi będą chwili zrobić z Josefa Františka swojego bohatera

- napisał.

Przypomina jednak, że pilot konsekwentnie odmawiał przejścia do czeskich jednostek, odpowiadając na ponawiane propozycje: jestem Polakiem.

Spoczywa na polskiej kwaterze lotniczej na cmentarzu w Northwood nie pod Czeskim Lwem ale Orłem Białym. Część i chwała bohaterom. Polskim bohaterom. Nawet jeśli byli Czechami

- dodał Cezary Gmyz.

8 października 1940 r., dzień po swoich 26. urodzinach, František zginął w katastrofie Hurricane’a P4175 podczas lotu treningowego w Ewell. Przyczyna nie jest pewna – mogło to być zmęczenie, błąd pilota lub awaria.

tt/źr. wPolityce.pl za IPN, X, iDNES.cz

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.