Czegoś takiego jeszcze nie było! Hakerzy zepsuli tony jedzeniaCzegoś takiego jeszcze nie było! Hakerzy zepsuli... tony jedzenia

Świat cyberprzestępczości powszechnie kojarzy się z wyłudzaniem danych, blokowaniem systemów bankowych czy paraliżowaniem serwerów korporacji. To, co wydarzyło się we Francji, otwiera jednak zupełnie nowy, przerażający rozdział w historii cyfrowych zagrożeń. Hakerzy przeprowadzili precyzyjny, masowy atak na... instalacje chłodnicze w kilkuset supermarketach w całym kraju. Efekt? W setkach placówek jedzenie po prostu się zepsuło, a straty są gigantyczne.
Do tego bezprecedensowego incydentu doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Według szacunków agencji AFP, celem cyberataku stało się od 150 do 200 sklepów popularnej sieci Intermarché oraz około 100 placówek sieci Système U. Media wymieniają również inne znane marki, choć te na razie oficjalnie nie potwierdziły incydentu.
Zdalne rozmrażanie i ogień. Jak działał cyberprzestępczy sabotaż?
Mechanizm ataku okazał się wyjątkowo podstępny i wymierzony w czuły punkt infrastruktury żywnościowej. Sprawcy zdołali zdalnie przejąć kontrolę nad komputerowymi systemami zarządzającymi chłodnictwem w sklepach i uruchomili proces masowego rozmrażania.
Lada chłodnicza po ladzie, mroźnia po mroźni – w ciągu jednej nocy tysiące ton świeżych produktów, mięsa, nabiału i mrożonek zostało pozbawionych odpowiedniej temperatury. Zasady bezpieczeństwa żywności są bezwzględne: stoiska i sklepy będą zmuszone wyrzucić całe zapasy na śmietnik.
Jakby tego było mało, prokuratura w Paryżu poinformowała, że równolegle doszło również do podłożeń ognia, co wskazuje na skoordynowaną, hybrydową akcję sabotażową.
„Nadzwyczaj poważna sprawa”. Paryż wszczyna śledztwo
Szef sieci Système U, Dominique Schelcher, nie krył oburzenia w mediach społecznościowych, podkreślając, że uderzenie w wyposażenie niezbędne do konserwacji świeżej żywności i zaopatrzenia obywateli to absolutny skandal oraz sprawa „nadzwyczaj poważna”.
Francuska prokuratura natychmiast wszczęła ogólnokrajowe śledztwo. Z kolei Ministerstwo Handlu zapewniło, że pozostaje w stałym kontakcie z dystrybutorami, choć na ten moment nie podano jeszcze oficjalnie, kto stoi za tym zuchwałym i niespotykanym dotąd atakiem.
Ta sytuacja brutalnie pokazuje nowe zagrożenie: w dobie Internetu Rzeczy (IoT) i pełnej automatyzacji, bronią w rękach cyberprzestępców lub zagranicznych dywersantów nie muszą być zaawansowane wirusy niszczące twarde dyski – wystarczy zdalnie wyłączyć prąd lub lodówkę, by sparaliżować dostawy żywności dla całego kraju.
Zespół wPolityce.pl/PAP



