Co z Kubą? Trump stawia sprawę jasno! Polskie MSZ reaguje
USA planują operację na Kubie? Trump stawia sprawę jasno! Polskie MSZ reaguje na słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych

"Stworzyłem wspaniałe wojsko. Mówiłem, że nie trzeba go będzie wykorzystywać. Ale czasem trzeba je wykorzystać. Tak przy okazji, Kuba jest następna" - powiedział prezydent USA Donald Trump w Miami. Polskie MSZ zareagowało na słowa amerykańskiego przywódcy, odradza podróż na wyspę
„Stworzyłem wspaniałe wojsko. Mówiłem, że nie trzeba go będzie wykorzystywać. Ale czasem trzeba je wykorzystać. Tak przy okazji, Kuba jest następna” - powiedział prezydent USA Donald Trump w Miami. Polskie MSZ zareagowało na słowa amerykańskiego przywódcy, odradza podróż na wyspę.
MSZ w komunikacie na swojej stronie zmieniło ostrzeżenie dla podróżujących na poziom czwarty, co oznacza, że odradza wszelkie podróże na Kubę w związku z pogłębiającym się kryzysem energetycznym oraz paliwowym, a tym samym utrudnioną możliwością udzielenia pomocy w sytuacjach nagłych, ograniczeniami w komunikacji lotniczej do Europy, jak i ryzykiem niepokojów społecznych.
W połowie lutego br. resort podniósł ostrzeżenie dla podróżujących na Kubę do poziomu trzeciego, odradzając podróże, które nie są konieczne. Według danych MSZ na Kubie przebywa 200 Polaków.
Ambasada RP w Hawanie monitoruje sytuację i będzie informować o istotnych zmianach dotyczących operacji lotniczych w mediach społecznościowych placówki.
Kuba boryka się z pogłębiającym się kryzysem gospodarczym, który w dużej mierze jest efektem wprowadzonego przez USA embarga na import ropy z Wenezueli i groźby wystosowanej przez Waszyngton wobec innych możliwych dostawców surowca. Ponadto wyspa wciąż zmaga się ze skutkami niszczycielskiego huraganu Melissa, który nawiedził ją na przełomie października i listopada 2025 r.
„Kuba będzie następna”
Stworzyłem wspaniałe wojsko. Mówiłem, że nie trzeba go będzie wykorzystywać. Ale czasem trzeba je wykorzystać. Tak przy okazji, Kuba jest następna
— powiedział prezydent USA Donald Trump w przemówieniu wygłoszonym na forum inwestycyjnym w Miami.
Ale udawajcie, że nic nie mówiłem
— dodał.
Amerykański prezydent nie sprecyzował, jakie działania zamierza podjąć wobec władz w Hawanie.
To kolejny sygnał płynący z Waszyngtonu sugerujący, że USA mają plany wobec rządzonej przez komunistyczne władze wyspy. W ostatnich tygodniach Trump powiedział m.in., że uważa, że „będzie miał zaszczyt wzięcia Kuby”, i zapowiedział, że „wkrótce zrobi coś z Kubą”. Sekretarz stanu Marco Rubio zaznaczył, że władzę na wyspie muszą przejąć „nowi ludzie”, a ewentualne zniesienie embarga nałożonego na wyspę zależy od zmian politycznych.
Sygnały z USA nie pozostają niezauważone na Kubie. Szef kubańskiej dyplomacji Bruno Rodriguez powiedział w ubiegły weekend, że Kuba jest gotowa do „poważnego i odpowiedzialnego dialogu” ze Stanami Zjednoczonymi wobec napiętych stosunków dwustronnych. Jego zastępca Carlos Fernandez de Cossio podkreślił zaś, że władze spodziewają się interwencji wojsk USA i z tego powodu zarządziły przygotowania armii do odparcia możliwego ataku.
Gospodarka Kuby znajduje się w głębokim kryzysie wobec embarga na dostawy ropy naftowej nałożonego przez USA. Sytuacja humanitarna na wyspie pogarsza się przez brak prądu i ograniczenia transportu. Głównym dostawcą ropy na Kubę była Wenezuela, jednak po schwytaniu przywódcy tego kraju Nicolasa Madura przez USA na początku stycznia także te dostawy zostały wstrzymane.
xyz/PAP/X
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
