Stanisław Pyrzanowski, reporter wPolsce24, pojechał do Lwowa, by skonfrontować mieszkańców i lokalnych polityków z trudnymi pytaniami o kult Stepana Bandery, Romana Szuchewycza i zbrodnie UPA. Rozmowy pokazały, jak głęboko zakorzenione są próby usprawiedliwiania tej formacji i zrównywania jej z polskim podziemiem niepodległościowym. Reporter postanowił również uzyskać stanowisko autora inicjatywy ogłoszenia Roku Szuchewycza i UPA.
Próby budowania sztucznej symetrii między polskim podziemiem niepodległościowym a Ukraińską Powstańczą Armią uderzają w same fundamenty sojuszu Warszawy i Kijowa. W czasie, gdy Polska udziela Ukrainie bezprecedensowego wsparcia w walce z rosyjskim najeźdźcą, na ulicach Lwowa wciąż pokutuje krzywdzący mit relatywizujący historyczne zbrodnie.
Każdy ma swoją armię powstańczą?
Zapytani o Banderę i Szuchewycza mieszkańcy Lwowa odpowiadają ze zdumiewającą powtarzalnością: „Wy mieliście swoją powstańczą armię, my mamy swoją”. Na te słowa reporter natychmiast zareagował twardą ripostą, przypominając fundamentalny fakt: polska Armia Krajowa nigdy nie dokonywała masowych, bezwzględnych mordów na kobietach i dzieciach. Pomimo przedstawienia niezaprzeczalnych dowodów historycznych, ukraińscy rozmówcy brną w obronę formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo.
Jak zaznaczył w swojej relacji Stanisław Pyrzanowski, stawianie znaku równości między żołnierzami podziemia a oprawcami z UPA jest dla milionów polskich rodzin głęboką, wciąż krwawiącą raną.
Inicjatywa Roku Szuchewicza i milczenie władz
Nastroje uliczne nie biorą się znikąd, a są bezpośrednim efektem działań lokalnych elit. Lwowska Rada Obwodowa forsuje uchwałę, by nadchodzący rok ogłosić Rokiem Romana Szuchewycza oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii. Głównym architektem tej uchwały jest radny Swiatosław Szeremeta.
Stanisław Pyrzanowski podjął natychmiastową próbę konfrontacji polityka z polską perspektywą, wysyłając do niego oficjalną prośbę o rozmowę (zarówno przez aplikację WhatsApp, jak i pocztę elektroniczną).
Drogi panie Szeremeta, jako polska telewizja jesteśmy niezwykle zainteresowani przeprowadzeniem z panem wywiadu na temat pana perspektywy dotyczącej UPA i Romana Szuchewycza. Rozumiemy, że polskie i ukraińskie postrzeganie tej kwestii jest różne. Chcielibyśmy poznać pana punkt widzenia. Polska zdecydowanie stoi po stronie Ukrainy jako silny sojusznik. Dlatego rozmowa jest niezwykle ważna. Proszę dać mi znać, czy zgodziłby się pan na wywiad z nami
– napisał reporter.
Reakcja pomysłodawcy uchwały była nadzwyczaj krótka: „Bez komentarza”.
Ekipa wPolsce24 nie zamierza odpuszczać. Gdy w piątek zastali pustą siedzibę Lwowskiej Rady Obwodowej, nie skończyło się na rozłożeniu rąk – redakcja zaplanowała powrót do urzędu na poniedziałek. Jako jedyna stacja w Polsce mamy odwagę drążyć ten temat bezpośrednio na miejscu i stawiać politykom bezwzględne, niewygodne pytania.
ZOBACZ materiał w WIDEO nad tekstem!
źr. wPolsce24