CDU poparło premiera z AfD? Podjęto decyzję ws. zaprzysiężeniaCDU poparło premiera z AfD? Podjęto decyzję ws. zaprzysiężenia

FacebookTwitter

Frakcja CDU w parlamencie Saksonii-Anhaltu zdecydowała we wtorek, że opuści salę podczas planowanego na grudzień głosowania nad kandydaturą Ulricha Siegmunda z prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD) na premiera landu. Chadecy chcą w ten sposób zapobiec podejrzeniom, że część ich posłów mogłaby go poprzeć.

O decyzji poinformował przewodniczący CDU w Saksonii-Anhalcie Sven Schulze. Za przyjęciem partyjnej uchwały w tej sprawie zagłosowało 14 deputowanych, a jeden wstrzymał się od głosu. Frakcja CDU w parlamencie Saksonii-Anhlatu liczy 15 osób

Deputowani CDU poparli premiera z AfD?

Tło decyzji stanowi ubiegłotygodniowy wybór reprezentującego AfD Tobiasa Rauscha na przewodniczącego parlamentu landowego. Uzyskał on w tajnym głosowaniu w landtagu w Magdeburgu 48 głosów, choć AfD i skrajnie lewicowa BSW, która już wcześniej zapowiedziała jego poparcie, mają łącznie 44 mandaty. Wywołało to spekulacje co do pochodzenia pozostałych czterech głosów.

Główne podejrzenia padały na CDU. Rausch podsycił spekulacje, odpowiadając twierdząco na pytanie, czy poparli go również deputowani CDU.

Jest decyzja - CDU opuści sale plenarną

Opuszczenie sali przed głosowaniem zaproponował zarząd frakcji. Schulze oświadczył wcześniej, że zarzuty wobec jej członków przekroczyły dopuszczalne granice. Ponownie podkreślił, że poparcie chadeków dla kandydata AfD jest wykluczone.

Za opuszczeniem sali opowiedział się także poseł CDU do Bundestagu Sepp Mueller.

Temu kto nie odda karty do głosowania, nikt nie będzie mógł później niczego zarzucić. I żaden z naszych kolegów nie będzie musiał ponownie odpowiadać na pytania, jak zagłosował

- powiedział. Mueller zamierza ubiegać się na początku grudnia na zjeździe partii o stanowisko przewodniczącego CDU w landzie.

Sensacyjna wygrana AfD w Saksonii-Anhalcie

We wrześniowych wyborach w Saksonii-Anhalcie antyestablishmentowa AfD zdecydowanie zwyciężyła, uzyskując 43,8 proc. głosów i 39 mandatów. W nowym landtagu w Magdeburgu znalazło się także miejsce dla CDU z 15 mandatami, SPD, Zielonych i Lewicy (po osiem mandatów) oraz BSW (pięć). Do samodzielnej większości AfD brakuje trzech mandatów.

Siegmund utrzymuje, że prowadzi rozmowy z deputowanymi spoza jego partii i w grudniu zamierza zostać wybrany na stanowisko. 

Zakładam, że zostanę wybrany w pierwszej turze. Nie przystąpię do wyborów premiera bez pewności

- zapowiadał.

AfD po raz pierwszy będzie rządzić

Jeśli plan Siegmunda się powiedzie, to AfD po raz pierwszy w historii Niemiec sięgnie po władzę na poziomie kraju związkowego.

W pierwszych dwóch turach wyborów premiera Saksonii-Anhaltu potrzeba bezwzględnej większości całego landtagu, czyli 42 głosów. Jeśli jej nie będzie, a parlament nie zdecyduje się na przedterminowe wybory, w kolejnej turze wystarczy większość oddanych głosów. Te wstrzymujące się nie są przy tym traktowane jako głosy oddane.

kh/źr. wPolityce.pl za PAP

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.