Burza w Niemczech po słowach premiera Saksonii!
Burza w Niemczech po skandalicznych słowach premiera Saksonii! „Sueddeutsche Zeitung”: "Bzdury"; "Populistyczne instynkty"

Kretschmer wezwał w rozmowie z portalem RND do ograniczenia pomocy wojskowej dla Kijowa.
Premier Saksonii Michael Kretschmer na trzy tygodnie przed wyborami landowymi wezwał do ograniczenia wsparcia militarnego dla Ukrainy. Niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” nazwał jego wypowiedź „bzdurami” i zarzucił mu kierowanie się „populistycznymi instynktami”.
Kretschmer wezwał w rozmowie z portalem RND do ograniczenia pomocy wojskowej dla Kijowa.
Nie możemy dłużej dostarczać Ukrainie funduszy na broń. (…) Wsparcie tak, ale zdajemy sobie sprawę, że osiągamy nasze limity
— powiedział premier Saksonii.
Sprzeciw wobec dostaw broni
Podkreślił przy tym, że od początku wojny na Ukrainie sprzeciwiał się dostawom broni i prowadził kampanię na rzecz inicjatyw dyplomatycznych.
Krytycznie do słów Kretschmera odniósł się „Sueddeutsche Zeitung”, który napisał, że premier Saksonii stwarza wrażenie, iż wybory we wschodnich landach mają zadecydować o wojnie lub pokoju na Ukrainie.
Według niemieckiego dziennika wypowiedź Kretschmera to „bzdury”.
Jakby populizmowi nie wystarczało to, że popularna uwodzicielka Sahra Wagenknecht (przewodnicząca lewicowego sojuszu BSW – PAP) przeinacza fakty i służy jako pomocnik rosyjskiej propagandy, premier Saksonii z CDU wysuwa teraz również żądania, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością
— czytamy w „Sueddeutsche Zeitung”.
Niemieccy dziennikarze zaznaczyli, że „Ukraina nie marnuje broni, ale broni się z godną podziwu wytrwałością”.
1 września odbędą się wybory do parlamentów związkowych Saksonii i Turyngii, a 22 września – Brandenburgii. Według czwartkowego sondażu dla stacji ZDF w Saksonii prowadzi CDU (34 proc.) przed AfD (30 proc.) i lewicową partią Sojusz Sahra Wagenknecht (BSW), na którą chce głosować 11 proc. badanych.
Z kolei w Turyngii 30 proc. ankietowanych opowiedziało się za AfD, 21 proc. – za CDU. Na kolejnych miejscach znalazł się BSW (19 proc.) i Lewica (15 proc.).
mly/PAP
