Brytyjska grupa terrorystyczna szuka nowych aktywistów
Palestine Action z Wielkiej Brytanii rekrutuje mimo delegalizacji. Nowy „kolektyw” ma walczyć z „syjonistyczną machiną wojenną”

W sobotę policja zatrzymała 29 aktywistów protestujących przed gmachem parlamentu
Mimo wpisania na listę organizacji terrorystycznych, brytyjska Palestine Action rozpoczęła rekrutację do nowego „kolektywu” - poinformował dziennik „Telegraph”. Kandydaci muszą ujawnić szczegółowe dane osobowe i udowodnić swoje oddanie sprawie palestyńskiej.
Palestine Action uznana za grupę terrorystyczną
Kandydaci - poinformowała gazeta - muszą zarejestrować się poprzez nową stronę ugrupowania i udowodnić „oddanie sprawie palestyńskiej”.
Decyzja o uznaniu ugrupowania za organizację terrorystyczną zapadła, gdy ujawniono, że aktywiści ugrupowania włamali się w czerwcu do bazy lotniczej RAF Brize Norton i uszkodzili dwa samoloty. Zdaniem policji straty wyniosły około 7 mln funtów.
Decyzja weszła w życie w nocy z piątku na sobotę. Strona internetowa grupy została zablokowana. Wpisanie organizacji na listę ugrupowań terrorystycznych oznacza, że uczestnictwo, wspieranie i publiczne prezentowanie symboli ugrupowania może zostać ukarane grzywną lub sięgającym 14 lat wyrokiem więzienia.
W sobotę policja zatrzymała 29 aktywistów protestujących przed gmachem parlamentu.
Organizacja rekrutuje nowych członków
Obecnie przywódcy grupy za pośrednictwem szyfrowanego komunikatora Signal zachęcają do włączenia się do walki z syjonizmem poprzez przystąpienie do nowego „kolektywu” o nazwie Direct Action Training (Bezpośrednia Akcja Treningowa).
Kandydaci muszą podać swoje pełne imię i nazwisko, numer telefonu komórkowego, adres e-mail, datę urodzenia i miejsce zamieszkania, ujawnić swoje konta na portalach społecznościowych, nazwiska osób, które mogłyby za nich poręczyć, członkostwo w grupach zajmujących się bezpośrednimi akcjami lub grupach politycznych.
Propalestyńskie ugrupowanie zostało założone w 2020 r. przez pochodzącą z rodziny palestyńsko-irackiej Hudę Ammori i lewicowego aktywistę Richarda Barnarda. Cieszyła się poparciem Jeremy’ego Corbyna, niegdyś lidera Partii Pracy, zawieszonego w prawach jej członka w związku z tolerowaniem antysemityzmu w partii.
Według analiz dziennikarzy „Sunday Times” organizacja w 2020 r. odpowiadała za 17 incydentów, w roku ubiegłym - za 170.
Obecnie w Wielkiej Brytanii 82 organizacje zostały objęte zakazem działalności na mocy ustawy o terroryzmie z 2000 r.
xyz/PAP
