Bezprecedensowy zwrot na Węgrzech. "Padła ostatnia bariera"

Bezprecedensowy zwrot na Węgrzech. "Padła ostatnia bariera"

prezydentWegierTSulyok.webp
Prezydent Węgier Tamas Sulyok (fot. za Facebook/Dr. Sulyok Tamás)
FacebookTwitter

"To sytuacja bez precedensu na Węgrzech od czasów najmroczniejszych dyktatur” – stwierdziła partia Fidesz Viktora Orbana w oświadczeniu cytowanym przez agencję MTI. komentując ogłoszenie przez prezydenta Tamasa Sulyoka podpisania poprawki do konstytucji, na mocy której jego kadencja wygaśnie dzień po jej opublikowaniu. Premier Węgier Peter Magyar z kolei przystraja się w piórka demokraty i przekonuje na Facebooku, że Węgry potrzebują bezpartyjnego prezydenta.

„Stanowisko partii Tisza jest takie, że prezydent wolny od przeszłości i zaangażowania w politykę partyjną najlepiej reprezentowałby jedność Węgier”

- napisał Magyar.

Wcześniej w sobotę prezydent Sulyok ogłosił w zamieszczonym w sieci nagraniu, że podpisał 17. poprawkę do konstytucji, przewidującą wcześniejsze zakończenie jego kadencji. Wygaśnie ona dzień po opublikowaniu podpisanego dokumentu w Dzienniku Urzędowym.

Obowiązki prezydenta tymczasowo przejmie przewodnicząca parlamentu Agnes Forsthoffer. Parlament będzie musiał wybrać nowego prezydenta w ciągu 30 dni.

W poniedziałek węgierski parlament przyjął poprawkę do konstytucji, która przewiduje m.in. usunięcie Sulyoka ze stanowiska, na które został powołany przez poprzedni parlament. Poprawka zawiera 12 punktów, m.in. ograniczenie liczby kadencji posłów do trzech oraz utworzenie specjalnego urzędu ds. odzyskiwania i ochrony majątku.

Kadencja Sulyoka miała trwać do marca 2029 r. Prezydent na Węgrzech pełni głównie funkcję reprezentacyjną, może jednak m.in. kierować przyjęte przez parlament ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Sytuacja bez precedensu

Oświadczenie Sulyoka skomentowała również partia Fidesz Viktora Orbana. 

Magyar i Tisza przypuścili gwałtowny atak na prezydenta w sposób niespotykany dotąd w Unii Europejskiej: stawiając go w poniżającej sytuacji, wywierając na niego presję, a ostatecznie arbitralnie usuwając go z urzędu. To sytuacja bez precedensu na Węgrzech od czasów najmroczniejszych dyktatur

– stwierdziła partia w oświadczeniu cytowanym przez agencję MTI.

Sulyok padł ofiarą przemocy politycznej ze strony partii Tisza

– dodał Fidesz.

Viktor Orban, lider Fideszu i były premier, napisał na platformie X:

Dziś padła ostatnia bariera. Samowolne rządy nie są już wiszącym nad nami zagrożeniem – stały się rzeczywistością. Skoro mogą to zrobić Prezydentowi Republiki, mogą to zrobić każdemu. Niech Bóg chroni Węgry!

olnk/źr. wPolityce.pl za PAP,FB,X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.