Bez embarga na rosyjską ropę? Komiczne słowa szefowej KE
Wciąż brak sankcji na rosyjską ropę. Dlaczego nie ma porozumienia? Może odpowiedź leży w komicznej wypowiedzi szefowej KE?

Na szczycie przywódcy prawdopodobnie zgodzą się, że sankcje na ropę są potrzebne, natomiast ich wejście w życie będzie wymagało jeszcze negocjacji dot. szczegółów decyzji.
Szefowa KE Ursula von der Leyen, wchodząc do budynku Rady w Brukseli powiedziała, że UE nie osiągnęła jeszcze porozumienia ws. unijnych sankcji na rosyjską ropę. „Ale jestem przekonana, że później będzie taka możliwość” - dodała. Kilka dni temu szefowa KE była gościem Miki Brzezinskiej w stacji MSNBC, gdzie przekonywała, że Europa „nigdy nie wróci” do bycia „klientem” Rosji.
Na szczycie przywódcy prawdopodobnie zgodzą się, że sankcje na ropę są potrzebne, natomiast ich wejście w życie będzie wymagało jeszcze negocjacji dot. szczegółów decyzji.
Najnowszy projekt konkluzji - który widziała PAP - mówi, że Rada Europejska zgadza się, by szósty pakiet sankcji wobec Rosji za agresję na Ukrainę objął ropę oraz produkty ropopochodne dostarczane z Rosji do państw członkowskich UE z tymczasowym wyjątkiem dla ropy dostarczanej rurociągami.
Zaskakujące słowa szefowej KE w MSNBC
We wspomnianym wywiadzie, Ursula von der Leyen pytana była o to, czy pełne embargo na rosyjską ropę byłoby najskuteczniejszym pokazaniem Putinowi, że popełnił błąd atakując Ukrainę. Szefowa KE wyjaśniła, że Europa musi znaleźć odpowiedni balans pomiędzy skrzywdzeniem Putina a niekrzywdzeniem siebie. Następnie Ursula von der Leyen wygłosiła dość kontrowersyjną tezę.
Jeżeli natychmiast odetniemy ropę, to Putin będzie mógł wziąć tę ropę, której nie sprzedał w Europie na światowe rynki, gdzie ceny będą rosły i sprzeda ją za większą cenę i uzupełni swoją wojenną skrzynię
— powiedziała.
kk/MSNBC
