Bangladesz i Malediwy, czyli geopolityczne gryBangladesz i Malediwy, czyli geopolityczne gry. "Rodzice przyszłego premiera... też byli premierami"

121c4b5234c245a2840f5b9778d156a0.webp
Tarigue Rahman / autor: PAP/EPA/MONIRUL ALAM
FacebookTwitter

Co Polaków mogą obchodzić wybory w Bangladeszu? Cóż, jednak powinny, skoro świat stał się „globalną wioską" (Marshal McLuhan), a geopolityczne mecze rozgrywają się na różnych poziomach i kontynentach. Skądinąd Bangladesz to państwo, którego populacja przewyższa Rosję i to już o prawie 30 milionów (dwa lata temu miał 174 miliony), a na dodatek jest to jeden z największych muzułmańskich krajów świata.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.