AI zaczyna ciążyć na portfelach AmerykanówAI zaczyna ciążyć na portfelach Amerykanów

Sztuczna inteligencja podnosi ceny dla Amerykanów – nie tylko rachunki za prąd – podaje stacja CNN.
Serwis zwraca uwagę na fakt, że największe innowacje technologiczne mają potencjał przebudowy gospodarek — tworzą nowe możliwości, miejsca pracy, całe sektory przemysłu, a jednocześnie zwiększają produktywność i wzrost gospodarczy. Jednak zanim pojawią się długoterminowe korzyści, często występują krótkotrwałe i średnioterminowe koszty.
CNN podkreśla, że w przypadku sztucznej inteligencji te koszty obejmują utratę miejsc pracy, wolniejszy wzrost płac, narastające nierówności majątkowe oraz — szczególnie w ostatnich miesiącach — wyższą inflację. Według najnowszych danych ogromne zainteresowanie i inwestycje w rozwój AI, szacowane na około 750 miliardów dolarów w samym 2025 roku, doprowadziły do wzrostu cen w wielu kategoriach, co przełożyło się na ogólny wzrost inflacji.
AI napędza presję cenową
Mark Zandi, główny ekonomista Moody’s Analytics, wyjaśnia w komentarzu dla CNN, że wyższa inflacja oznacza konieczność wydania przez gospodarstwa domowe ponad 375 dolarów więcej na te same dobra i usługi niż rok wcześniej — właśnie z powodu inflacyjnego wpływu AI. Jednocześnie obecny wpływ sztucznej inteligencji na inflację jest nadal niewielki i wynosi około 0,2 punktu procentowego, ograniczając się do kilku kategorii. To jednak nie zmienia faktu, że AI napędza presję cenową i wzmacnia obawy o przystępność cenową.
Portal analizuje, w których obszarach AI już podniosła ceny i gdzie może to nastąpić w kolejnych miesiącach. Jednym z kluczowych sektorów jest elektryczność. Centra danych obsługujące modele AI mają ogromne zapotrzebowanie na energię, a ich szybka ekspansja obciąża sieci energetyczne. Buduje się je znacznie szybciej niż nowe źródła energii, które mogłyby je zasilać.
W połączeniu z zamykaniem elektrowni węglowych, rosnącym zapotrzebowaniem na prąd, ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi i starzejącą się infrastrukturą, różnica między popytem a podażą energii jeszcze się pogłębia. Jak tłumaczy Pooja Sriram z Barclays USA, centra danych zużywają tak dużo energii, że wypierają ją z rynku, podnosząc hurtowe ceny, co ostatecznie przekłada się na wyższe rachunki dla gospodarstw domowych.
Sprzęty elektroniczne
Kolejnym z obszarów są sprzęty elektroniczne. Apple pod koniec minionego miesiąca podniosło ceny części swoich najpopularniejszych produktów o około 20 proc., tłumacząc to „niezwykłym wzrostem” popytu na nośniki danych, wywołanym przez rozwój centrów danych AI. Sony zwiększyło cenę PlayStation, a Microsoft podniósł cenę konsoli Xbox o około 25 proc., wskazując na kryzys podzespołów szczególnie dotkliwy dla branży konsol.
Z kolei komputery i powiązany sprzęt komputerowy to zazwyczaj kategoria produktów o silnej tendencji deflacyjnej w wskaźniku CPI: dzięki postępowi technologicznemu konsumenci mogą uzyskać więcej za te same pieniądze. Na przykład komputer za 1 500 dolarów w 2025 roku był prawdopodobnie wydajniejszy niż model za 1 500 dolarów sprzed roku, dlatego też Bureau of Labor Statistics (BLS) traktuje to jako spadek ceny. Jednak w pierwszej połowie 2026 r. odnotowano wzrost cen komputerów i produktów pokrewnych.
Wprowadzenie funkcji opartych na sztucznej inteligencji do aplikacji ma również wpływ na cenę oprogramowania. Na przykład firma Microsoft podniosła w lutym ceny pakietu Office 365 dla użytkowników indywidualnych o 43 proc. (o 30 proc. w przypadku planu rodzinnego) po tym, jak przez dekadę utrzymywała je na niezmienionym poziomie.
źr. wPolityce.pl za CNN
