Kobieta, która była świadkiem dramatycznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, twierdzi, że widziała coś, co uznaje za prawdziwy cud. Według jej relacji, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, obejmując wszystko wokół, jednak w niezwykły sposób ominął jej przyjaciela. Mężczyzna, uwięziony i pozbawiony możliwości ucieczki, miał usiąść na ziemi, trzymając w dłoni krzyż. Właśnie wtedy – jak wskazuje kobieta – płomienie zatrzymały się tuż przy nim, jakby niewidzialna bariera chroniła go przed zagrożeniem. Świadectwo przytacza francuska telewizja informacyjna C News.
Pożar, który wybuchł w sylwestrową noc w barze w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana, najprawdopodobniej wywołały zimne ognie umieszczone na butelce od szampana i odpalone zbyt blisko sufitu. W związku z tragedią w Szwajcarii trwa żałoba narodowa.
„Ogień po prostu go ominął”
Mój przyjaciel nie mógł się wydostać, więc po prostu usiadł i trzymał w dłoni swój krzyżyk. Ogień po prostu go ominął. Nie dotknął go. Otaczał go ze wszystkich stron, ale nie dosięgnął go
— mówi telewizji C News kobieta.
Mężczyzna, który znalazł się w płonącym budynku, w ostatniej chwili odnalazł w sobie siłę, by podjąć desperacką próbę ratunku. Gdy ogień odciął wszystkie drogi ucieczki - jak wskazuje kobieta - zdecydował się wybić okno i wydostać się na zewnątrz. Dzięki temu dramatycznemu manewrowi ocalał.
„Bardzo się bałam”
Kobieta, wyraźnie poruszona i z trudem powstrzymująca emocje, opowiadała o tym, co przeżyła. Łzy spływały jej po policzkach, gdy przyznała, że w tamtej chwili ogarnął ją ogromny strach — nie tylko o własne życie, lecz także o bezpieczeństwo swoich przyjaciół oraz wszystkich ludzi znajdujących się w pobliżu. Jak mówiła, świadomość, że sytuacja wymknęła się spod kontroli, a zagrożenie rosło z każdą sekundą, była dla niej przytłaczająca.
To doświadczenie, jak podkreślała, na długo pozostanie w jej pamięci.
40 osób zginęło w pożarze
Jak poinformował wczoraj szef władz kantonu Valais Mathias Reynard 50 osób rannych w pożarze w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana zostało przewiezionych do specjalistycznych placówek medycznych poza Szwajcarią.
Dodał, że liczbę ofiar śmiertelnych nadal szacuje się na 40. Do miejscowości przyjeżdżają zrozpaczeni członkowie rodzin osób zaginionych po pożarze. W kurorcie panuje cisza. Wszędzie widać wozy policji i żandarmerii.
X/PAP/oprac. Natalia Wierzbicka
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/749785-niezwykla-relacja-trzymal-krzyz-i-ogien-go-ominal
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.