Wyniki torysów łudząco przypominają ich klęskę w 1997 rokuWyniki torysów łudząco przypominają ich klęskę w 1997 roku. Lekceważenie wyborców i trudnej sytuacji musiało zakończyć się katastrofą

Brytyjskie społeczeństwo było tak zmęczone nieodpowiedzialnością, nieudolnością i bezideowością Conservative Party, że wystarczyło wymienić neomarksistę Jeremy Corbyna na nijakiego, bezbarwnego Keira Starmera, aby uzyskać wielkie zwycięstwo.
„Historyczna chwila!” „Labour landslide victory!”, „przygniatające zwycięstwo Partii Pracy!” – krzyczą nagłówki gazet. Najgorsze wyniki torysów w najnowszej historii, łudząco przypominają ich klęskę w 1997 roku, kiedy po 18 latach rządów Partii Konserwatywnej fotel premiera przejął labourzysta Tony Blair.
Porażka torysów
Dziś sytuacja się odwróciła – po 14 latach torysów na Downing Street, to Partia Pracy przejęła stery państwowej nawy. Brytyjskie społeczeństwo było tak zmęczone nieodpowiedzialnością, nieudolnością i bezideowością Conservative Party, że wystarczyło wymienić neomarksistę Jeremy Corbyna na nijakiego, bezbarwnego Keira Starmera, aby uzyskać wielkie zwycięstwo.
