Zełenski już nie na piedestale. Kończy się jego kadencjaO „największym problemie ukraińskiej armii". Żołnierze na Ukrainie nadal mają wysokie morale, ale...

Kadencja Wołodymyra Zełenskiego właśnie się skończyła, ale władze Ukrainy zdecydowały, że w warunkach wojennych ani kampanii wyborczej, ani wyborów demokratycznych przeprowadzić się nie da.
Kadencja Wołodymyra Zełenskiego właśnie się skończyła, ale władze Ukrainy zdecydowały, że w warunkach wojennych ani kampanii wyborczej, ani wyborów demokratycznych przeprowadzić się nie da. Czy głowa państwa dysponuje społecznym poparciem w dramatycznym, trzecim roku pełnoskalowej wojny?
Ukraińcy zmieniają poglądy
Po roku nieobecności na Ukrainie powrót do broniącego się kraju przyniósł wiele niespodzianek. Z cywilami trudniej już dogadać się po rosyjsku, nawet jeśli ktoś wychował się z tym językiem od dziecka to dziś publicznie mówi już po ukraińsku, a niektórzy odmawiają odpowiedzi na pytania zadane w języku wroga. Po początkowej i trwającej kilkanaście miesięcy fali entuzjazmu do walki z najeźdźcą nastały marazm, zmęczenie i zwątpienie. Zmieniły się też nastroje wśród wojska - o ile wcześniej powszechnie definiowano zwycięstwo jako odbicie wszystkich swoich ziem włącznie z Krymem, o tyle teraz poprzestanie na zachowaniu niepodległości i odzyskaniu części terytoriów wydaje się być wystarczające.
