WHO zaniepokojona. Wraca Covid-19 w Chinach
WHO zaniepokojona. Wraca Covid-19 w Chinach. Ghebreyesus prosi Pekin o szczegółowe informacje na temat obecnej sytuacji

W mieście Zhuozhou w prowincji Hebei, po zniesieniu ograniczeń covidowych, miejskie krematorium spala od 20 do 30 ciał dziennie, podczas gdy wcześniej były to trzy lub cztery.
Szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus powiedział w środę, że jest „bardzo zaniepokojony” bezprecedensową pod względem wielkości falą zakażeń koronawirusem w Chinach i zwrócił się do władz w Pekinie o szczegółowe informacje na temat obecnej sytuacji.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Świat zaniepokojony falą Covid-19 w Chinach, obawy o nowe mutacje koronawirusa. Analitycy: Nawet ponad milion zgonów
WHO jest bardzo zaniepokojona rozwojem sytuacji w Chinach (…). Aby przeprowadzić pełną ocenę ryzyka, WHO potrzebuje bardziej szczegółowych informacji na temat powagi sytuacji - zachorowań, przyjęć do szpitali i potrzeb oddziałów intensywnej terapii
— oświadczył Tedros na cotygodniowej konferencji prasowej.
Wzrost zachorowań
W Chinach nastąpił w ostatnich tygodniach gwałtowny wzrost liczby zakażeń koronawirusem, a prognozy ekspertów sugerują, że kraj ten może stanąć w obliczu eksplozji epidemii, która w 2023 roku może tam zabić ponad milion osób.
Minionej doby w Chinach stwierdzono 3101 zakażeń koronawirusem, a w sumie w tym kraju leczonych na Covid-19 jest obecnie 386 276 osób. Dane te mogą jednak, jak powiedział na środowej konferencji dyrektor ds. sytuacji kryzysowych WHO Mike Ryan, nie odzwierciedlać prawdziwego obrazu pandemii w Chinach, bowiem rząd w Pekinie niedawno złagodził politykę „zero Covid”, w wyniku czego m.in. zniesiony został wymóg codziennego przeprowadzania testu PCR.
Choroby współistniejące nie liczone
Agencja AP podaje, że w Chinach za oficjalny zgon z powodu Covid-19 przyjmuje się tylko śmierć w wyniku zapalenia płuc lub niewydolności oddechowej. Natomiast zgony, które nastąpiły u pacjentów z chorobami współistniejącymi, nie są wliczane do statystyk covidowych.
Według Associated Press takie zasady zniekształcają prawdziwą sytuację, bowiem w rzeczywistości domy pogrzebowe znów są przepełnione ciałami zmarłych, którzy mieli pozytywny wynik testu na Covid-19. W mieście Zhuozhou w prowincji Hebei, po zniesieniu ograniczeń covidowych, miejskie krematorium spala od 20 do 30 ciał dziennie, podczas gdy wcześniej były to trzy lub cztery.
Najgorzej w małych miastach i na wsi
Najgorsza sytuacja jest - według agencji AP - w mniejszych miastach i społecznościach wiejskich, gdzie mieszka około 500 milionów osób z 1,4-miliardowej populacji Chin. Wiejska infrastruktura medyczna to 17 tys. szpitali rejonowych, z których wiele nie ma nawet jednego łóżka na OIOM-ie, 35 tys. miejskich ośrodków zdrowia i 599 tys. wiejskich przychodni.
Wprawdzie w ciągu ostatnich kilku dni, według oficjalnych statystyk, liczba dziennych zakażeń mocno spadła, ale jeszcze na początku grudnia średnia tygodniowa wynosiła ponad 30 tys. nowych przypadków. W sumie od początku pandemii w Chinach stwierdzono niespełna 2 miliony zakażeń, a zmarło 5241 osób.
mam/PAP
