25 lat po ataku na WTC. Lawina nowotworów! 25 lat po ataku na WTC. Lawina nowotworów!
Z nieco ponad 3200 do prawie 57 050 wzrosła w ciągu dekady liczba potwierdzonych przypadków nowotworów związanych z atakami na World Trade Center. Po raz pierwszy liczba zachorowań wśród osób, które mieszkały, pracowały lub uczyły się w pobliżu Ground Zero, przewyższyła liczbę przypadków wśród ratowników. Rosną także statystyki rzadkich nowotworów.
Najnowsze dane Programu Opieki Zdrowotnej World Trade Center opublikowano na kilka dni przed 25. rocznicą zamachów z 11 września 2001 roku. Wynika z nich, że liczba certyfikowanych przypadków nowotworów wzrosła z 3204 w 2015 roku do 57 044 obecnie. Dane dotyczą osób, które były narażone na toksyczne substancje w rejonie World Trade Center.
Niestety, tracimy około dwóch klientów dziennie i co 50 minut odnotowujemy nowe potwierdzenie raka
– powiedział „New York Post” prawnik Michael Barasch, którego kancelaria reprezentuje tysiące osób objętych programem.
Przypadki wśród mieszkańców i pracowników
Po raz pierwszy liczba nowotworów wśród osób, które mieszkały, pracowały lub uczyły się w pobliżu Ground Zero, jest wyższa niż wśród ratowników. W tej pierwszej grupie odnotowano 28 913 przypadków, podczas gdy wśród strażaków, policjantów i innych uczestników akcji ratunkowej – 28 131.
Skala wzrostu jest szczególnie widoczna wśród osób określanych przez program jako survivors. W 2015 roku było w tej grupie 694 udokumentowane przypadki nowotworów. Obecnie jest ich ponad 28,9 tys.
Wzrost częściowo wiąże się ze starzeniem się osób narażonych na działanie toksycznego pyłu. Wielu uczestników programu ma dziś 50, 60, a nawet 70 lat.
Coraz więcej rzadkich nowotworów
Dane pokazują także przypadki wyjątkowo rzadkich chorób. Program odnotował 82 przypadki raka grasicy oraz 591 przypadków nowotworów neuroendokrynnych. Zdiagnozowano również raka piersi u 188 mężczyzn oraz raka mózgu u 163 osób. W przypadku tego ostatniego w samym ostatnim kwartale przybyło 14 przypadków, czyli 9 proc.
Według danych CDC do czerwca 2026 roku Program WTC obejmował 145 275 osób. W materiałach dotyczących programu podawana jest także informacja, że 67 proc. jego obecnych członków ma certyfikowany co najmniej jeden z 69 nowotworów uznawanych za związane z ekspozycją po zamachach.
„Powietrze było bezpieczne”
Jedną z osób z rzadkim nowotworem jest 76-letnia Leslie Lane. Kobieta pracowała w World Financial Center, w biurze firmy Merrill Lynch znajdującym się naprzeciwko World Trade Center.
11 września była w pracy. Podczas ewakuacji widziała chmurę pyłu. Wspominała zapach paliwa i gazu. Dwa dni później wróciła na Manhattan, a w listopadzie 2001 roku ponownie zaczęła pracować w centrum miasta.
W 2020 roku, podczas rutynowego badania, lekarze wykryli u niej raka grasicy. Guz został usunięty i do dziś nie doszło do nawrotu choroby.
Rak grasicy to bardzo rzadka postać raka. Nie piję. Nie palę. Przez miesiące po tym zdarzeniu czuło się w gardle i ustach smak paliwa. Powtarzali nam, że powietrze jest bezpieczne. Nie sądzę, żeby tak było
– mówiła Lane.
Eksperci apelują o badania
Michael Barasch uważa, że obecne statystyki nie pokazują pełnej skali problemu. Według niego do Programu WTC zgłosiło się dotąd zaledwie około 15 proc. osób, które mogły być narażone na kontakt z toksycznymi substancjami po zamachach.
Jego kancelaria reprezentuje także byłych uczniów szkół średnich i wyższych znajdujących się w pobliżu World Trade Center, którzy po latach zachorowali.
Wczesne wykrycie decyduje o życiu lub śmierci
– podkreśla Barasch.
Według najnowszych danych Programu WTC od początku jego działania odnotowano już ponad 57 tys. certyfikowanych przypadków nowotworów związanych z ekspozycją po zamachach.
źr. wPolityce.pl za rmf24.pl
