Szwedzi ponownie lepsi.... Bolesna porażka biało-czerwonychSzwedzi ponownie lepsi.... Bolesna porażka biało-czerwonych

Polska przegrała ze Szwecją 1:3 (1:1) w meczu 2. kolejki piłkarskiej Ligi Narodów, który odbył się w Solnie. Bramki dla gospodarzy zdobyli Benjamin Nygren, Yasin Ayari i Viktor Gyokeres, a dla biało-czerwonych Sebastian Szymański.
Szwecja - Polska 3:1 (1:1).
Bramki: dla Szwecji - Benjamin Nygren (8-głową), Yasin Ayari (64), Viktor Gyokeres (72); dla Polski - Sebastian Szymański (43).
Sędzia: Javier Alberola Rojas (Hiszpania). Widzów: 24 637.
Szwecja: Viktor Johansson - Daniel Svensson, Carl Starfelt, Victor Lindeloef, Gabriel Gudmundsson - Patrik Walemark (80. Alexander Bernhardsson), Lucas Bergvall, Yasin Ayari (89. Williot) Swedberg, Besfort Zeneli (63. Sebastian Nanasi) - Benjamin Nygren (80. Hugo Larsson), Viktor Gyokeres (89. Jesper Karlstroem).
Polska: Marcin Bułka - Matty Cash (76. Michał Skóraś), Przemysław Wiśniewski (88. Robert Lewandowski), Jan Bednarek, Jakub Kiwior, Tymoteusz Puchacz (65. Przemysław Frankowski) - Sebastian Szymański (76. Karol Świderski), Piotr Zieliński (76. Kacper Urbański), Wiktor Nowak, Nicola Zalewski - Mateusz Żukowski.
Żółta kartka: Szwecja - Daniel Svensson; Polska - Tymoteusz Puchacz, Piotr Zieliński, Robert Lewandowski.
Przebieg meczu
Selekcjoner Jan Urban dokonał licznych zmian w porównaniu z piątkowym meczem z Bośnią i Hercegowiną w Warszawie, gdzie padł remis 0:0. Tym razem w wyjściowym składzie nie było m.in. Roberta Lewandowskiego, natomiast po raz pierwszy znaleźli się w nim Wiktor Nowak i Mateusz Żukowski.
O ile na PGE Narodowym publiczność na pierwszy celny strzał którejkolwiek z drużyn musiała czekać prawie 45 minut, to w poniedziałek pod Sztokholmem po pięciu obie strony miały już po jednym takim uderzeniu. Najpierw próbował z niewielkiej odległości broniący barw Lecha Poznań Patrik Walemark, a chwilę później po drugiej stronie boiska Piotr Zieliński, ale Marcin Bułka i Viktor Johansson nie dali się pokonać.
W ósmej minucie polski bramkarz jednak skapitulował. Szwedzi dobrze rozegrali stały fragment gry, a piłkę do siatki głową skierował Benjamin Nygren, który znalazł się w składzie w konsekwencji kontuzji Alexandra Isaka.
Wydawało się, że to trafienie pozwoli gospodarzom na bardziej swobodną grę, ale z czasem to biało-czerwoni rozkręcali się coraz bardziej. Czujność Johanssona sprawdzili Sebastian Szymański i Matty Cash, a po uderzeniu Nowaka z dystansu piłka minimalnie minęła szwedzką bramkę.
Intensywna gra gości przyniosła skutek w 43. minucie. Po dograniu Nicoli Zalewskiego z lewej strony do siatki trafił Szymański, zdobywając swoją siódmą bramkę w drużynie narodowej.
Tempo w drugiej połowie nie było już tak szybkie, a w spokojniejszej, taktycznej grze lepiej odnajdowali się gospodarze. Podopieczni Urbana stracili drugą bramkę w 64. minucie, ponownie po stałym fragmencie gry. Po krótko rozegranym rzucie rożnym w narożniku pola karnego znalazł się Yasin Ayari, który balansem ciała zwiódł Szymańskiego i oddał precyzyjny, techniczny strzał przy słupku, poza zasięgiem Bułki.
Tym razem biało-czerwoni nie potrafili już odpowiedzieć, a gospodarze kontrolowali przebieg gry. Udało im się podwyższyć prowadzenie w 72. minucie, gdy niepilnowany w polu karnym Viktor Gyokeres bez kłopotu trafił do prawie pustej bramki, ustalając wynik.
Ten sam zawodnik 31 marca na tym stadionie trafił w końcówce na 3:2, dzięki czemu Szwecja wygrała finał baraży z Polską i awansowała do mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Kadrze Urbana rewanż się zatem nie udał.
Szwecja, która w pierwszej kolejce pokonała Rumunię 2:1, prowadzi w tabeli. Druga jest Bośnia i Hercegowina z czterema punktami. Biało-czerwoni mają jeden, a Rumunia - zero.
as/źr. wPolityce.pl za PAP, X i TVP Sport
