Prowokacja szwedzkich kibiców. Tak kpili z polskiego hymnu Prowokacja szwedzkich kibiców. Tak kpili z polskiego hymnu

mid-epa13167588.webp
. EPA/FREDRIK SANDBERG SWEDEN OUT Dostawca: PAP/EPA. / Szokujący transparent szwedzkich kibiców
FacebookTwitter

Piłkarze Rakowa Częstochowa wygrali w Sztokholmie z Hammarby IF 1:0 w rewanżowym meczu i awansowali do czwartej, decydującej rundy eliminacji Ligi Konferencji. W pierwszym spotkaniu padł bezbramkowy remis. Kolejnym rywalem ekipy spod Jasnej Góry będzie Hajduk Split albo Żalgiris Wilno. Po spotkaniu więcej niż o meczu mówi się o skandalicznym transparencie, który pojawił się na trybunach szwedzkich kibiców.

Szwedzi nawiązali do słów polskiego hymnu, umieszczając w języku polskim fragment „Mazurka Dąbrowskiego” z dopiskiem dotyczącym losów dwumeczu.

Jeszcze Polska nie zginęła?... Zobaczymy 

- napisano.

Prowokacja Szwedów szybko obróciła się przeciwko nim, ponieważ to Raków Częstochowa wygrał spotkanie i awansował do kolejnej rundy eliminacji Ligi Konferencji.

Warto zauważyć, że nawiązanie do hymnu Polski jest szczególnie wymowne, ponieważ w „Mazurku Dąbrowskiego” Szwedzi są wymienieni w negatywnym kontekście. 

 

Mecz 

Raków w 2. rundzie eliminacji Ligi Konferencji dwukrotnie wygrał z Vallettą (3:1, 4:0). Wicemistrzowie Szwecji byli jednak bardziej wymagającym rywalem od maltańskiego klubu. Tydzień temu w Częstochowie było 0:0, więc Raków musiał szukać zwycięstwa w Sztokholmie. Porażka oznaczałaby definitywne odpadnięcie z europejskich pucharów.

Raków w rewanżu stworzył pierwszą dobrą okazję w 15. minucie. Erick Otieno z lewego skrzydła dośrodkował w pole karne, o piłkę walczyli Patryk Makuch i Mahir Emreli, którzy wzajemnie sobie przeszkodzili, a bramkarz Warner Hahn uratował Hammarby.

Gospodarze nie potrafili skruszyć nisko ustawionej obrony Rakowa i byli bezradni w okolicach pola karnego. W pierwszej połowie nie oddali celnego strzału.

W doliczonym czasie Raków wykonał rzut wolny - Oskar Repka zgrał piłkę głową, a Stratos Svarnas z bliska umieścił ją w bramce. Do przerwy drużyna trenera Dawida Kroczka prowadziła 1:0.

Na początku drugiej połowy Michael Ameyaw dośrodkował z rzutu rożnego, a Repka oddał niecelny strzał głową. Piłkarze Hammarby grali coraz bardziej agresywnie. W 54. min Amin Boudri dostał drugą żółtą kartkę za faul i w konsekwencji czerwoną, więc musiał opuścić boisko.

Napastnik Hammarby Paulos Abraham w 65. min nie wykorzystał doskonałej okazji, gdy z bliska strzelił wprost w bramkarza. Kacper Trelowski popisał się też znakomitą interwencją po uderzeniu Montadera Madjeda.

Pomimo gry w przewadze Raków został zepchnięty do defensywy, a Trelowski musiał dwoić się i troić, żeby utrzymać skromną przewagę. Bardzo aktywny był Madjed.

W doliczonym czasie Raków przeprowadził kontratak. Sędzia początkowo uznał, że Lamine Diaby-Fadiga był faulowany przez bramkarza i podyktował rzut karny. Jednak po obejrzeniu powtórki na monitorze VAR zmienił decyzję i ukarał piłkarza gości żółtą kartką za symulowanie.

as/źr. wPolityce.pl za PAP, X, Gol24

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.