Potężny skandal w Czechach. Setki kibiców wtargnęły na murawę
Derby w Czechach zakończyły się skandalem. Slavia była o krok od zwycięstwa, gdy setki kibiców wtargnęły na murawę

Derby piłkarskiej ekstraklasy Czech, w których Slavia Praga mogła zapewnić sobie tytuł mistrzowski, zostały przerwane w siódmej minucie doliczonego czasu gry. Kibice gospodarzy wtargnęli na murawę, zaatakowano dwóch piłkarzy Sparty - podała agencja CTK.
Derby piłkarskiej ekstraklasy Czech, w których Slavia Praga mogła zapewnić sobie tytuł mistrzowski, zostały przerwane w siódmej minucie doliczonego czasu gry. Kibice gospodarzy wtargnęli na murawę, zaatakowano dwóch piłkarzy Sparty - podała agencja CTK.
Zawodnicy obu drużyn natychmiast udali się do szatni, a goście opuścili następnie stadion autobusem.
Policja wszczęła śledztwo w sprawie burd wywołanych przez sympatyków Slavii. W przypadku udowodnienia winy, zarzut ten grozi karą do dwóch lat więzienia. Organy ścigania są świadome ataku na bramkarza Jakuba Surovcika. Muszą jednak dokładnie przeanalizować nagrania z monitoringu.
„Poważne naruszenie porządku publicznego”
Rzecznik policji Richard Hrdina oświadczył, że sprawdzane są także wydarzenia związane z szeroko zakrojonym użyciem pirotechniki na stadionie Eden. W momencie przerwania meczu, do zakończenia pozostało zaledwie kilka minut, a Slavia prowadziła 3:2.
Setki kibiców wtargnęły na murawę przed końcem spotkania. Było to poważne naruszenie porządku publicznego
— powiedział rzecznik, który zaznaczył, że bardzo możliwe, iż oprócz bramkarza zaatakowano więcej graczy gości. Pojawiły się również informacje o ataku na Matyasa Vojtę.
„Najgorsza sytuacja, jakiej kiedykolwiek doświadczyłem”
Prezes zarządu Slavii Jaroslav Tvrdik określił przedwczesne przerwanie derbowego meczu ze Spartą jako najgorszą sytuację, jakiej kiedykolwiek doświadczył w klubie. Na konferencji prasowej oświadczył, że szanuje decyzję lokalnego rywala o niedokończeniu meczu. Według niego Slavia zachowałaby się podobnie.
Slavia w przypadku zwycięstwa zapewniłaby sobie obronę tytułu przez zakończeniem rozgrywek. Niedokończony mecz zostanie rozpatrzony już w niedzielę przez komisję dyscyplinarną ligi. Slavii grozi walkower.
Prowadzę klub od dziesięciu i pół roku. To najgorsza sytuacja, jakiej kiedykolwiek doświadczyłem. Rozumiem kibiców, że czuli, iż za kilka minut koniec udanego meczu, udanego sezonu i będą świętować tytuł mistrzowski. Ale w tym przypadku nie można oczekiwać żadnej tolerancji. To dla nas trudna sytuacja. Nie będziemy szukać winy nigdzie indziej, tylko u siebie. To nasza wina
— powiedział Tvrdik.
W tabeli grupy mistrzowskiej prowadzi Slavia, która ma osiem punktów przewagi nad Spartą. Do zakończenia sezonu pozostały trzy kolejki.
kpc/PAP/X
