Polacy zaskoczyli Szwedów! Goście zobaczyli "załogę Kmicica"Tym razem to Polacy zaskoczyli Szwedów! Goście zobaczyli "załogę Kmicica"

Piłkarze Rakowa Częstochowa bezbramkowo zremisowali u siebie ze szwedzkim Hammarby IF w 3. rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Rewanż w Sztokholmie odbędzie się w czwartek 13 sierpnia. Przybyli do Częstochowy kibice szwedzkiego klubu mogli być zaskoczeni, widząc oprawę, jaką na to spotkanie przygotowali kibice "Medalików". "Załoga Kmicica" na wielkim banerze, race - kibice częstochowskiego klubu przypomnieli o sławnej obronie Jasnej Góry w 1655 roku.
Wojska szwedzkie, które wkroczyły na teren Rzeczypospolitej w lipcu 1655 roku, odnosiły błyskawiczne sukcesy, gdyż Polska wyczerpana wojnami z Kozakami Bogdana Chmielnickiego i z Rosją. Król Jan Kazimierz i polska szlachta nie byli przygotowani na najazd Szwedów. Losy wojny zaczęły się odmieniać dopiero kilka miesięcy później, a kluczowym symbolicznym wydarzeniem tej wojny była udana obrona Jasnej Góry pod koniec roku. W książce Henryka Sienkiewicza "Potop" bardzo istotną rolę odegrał Andrzej Kmicic, który to m.in. wysadził największą szwedzką kolubrynę. Kibice klubu z Częstochowy postanowili przypomnieć Szwedom o tych wydarzeniach.
Wielki napis "Załoga Kmicica" i race - taką oprawę "Medalików" mogli zobaczyć szwedzcy kibice.
Przebieg meczu
Piłkarze Rakowa Częstochowa bezbramkowo zremisowali u siebie ze szwedzkim Hammarby IF w 3. rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Rewanż w Sztokholmie odbędzie się w czwartek 13 sierpnia.
Raków w 2. rundzie eliminacji Ligi Konferencji dwukrotnie wygrał z Vallettą (3:1, 4:0). Wicemistrzowie Szwecji są jednak bardziej wymagającym rywalem od maltańskiego klubu. Ekipa Hammarby w 2. rundzie kwalifikacji Ligi Europy przegrała dwumecz z Anderlechtem Bruksela (1:1, 1:3).
Skrzydłowy Rakowa Michael Ameyaw w siódmej minucie dośrodkował w pole karne, napastnik Mahir Emreli uderzył głową, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Następnie Oskar Repka podał do Patryka Makucha, który z bliska oddał strzał głową, ale bramkarz Warner Hahn wykazał się wybitnym refleksem. Frank Adjei z Hammarby spróbował szczęścia z dystansu, lecz trafił w boczną siatkę.
W 37. min pomocnik Rakowa Władysław Koczerhin strzelił z dystansu, bramkarz wypuścił piłkę z rąk, ale gospodarze nie wykorzystali jego błędu. Po chwili napastnik gości Victor Lind uderzył zza pola karnego, lecz trafił wprost w Kacpera Trelowskiego.
W pierwszej połowie Raków miał optyczną przewagę, ale nie stworzył wielu okazji. Goście mądrze się bronili i czasami stwarzali zagrożenie pod bramką Częstochowian.
Piłkarze Hammarby mieli przewagę na początku drugiej połowy. Groźny strzał nad poprzeczką oddał Adjei. Ghańczyk mógł strzelić gola w 56. min, gdy po jego uderzeniu piłkę na linii bramkowej zatrzymali obrońcy Rakowa, którzy wyręczyli Trelowskiego. Później Lind strzelił z ostrego kąta, ale trafił w obrońcę i po rykoszecie piłkę złapał bramkarz.
W 67. min Ameyaw wykonał rzut rożny, po którym Bogdan Racovitan umieścił piłkę w bramce. Gol nie został jednak uznany, gdyż rumuński obrońca pomógł sobie ręką. Później Oskar Repka zdecydował się na strzał z dystansu i wywalczył kolejny rzut rożny. Po dośrodkowaniu strzelił głową, jednak bramkarz Hahn uratował swój zespół.
Po okresie dominacji Rakowa, Hammarby przeprowadziło kontratak i Trelowski w krótkim czasie obronił dwa strzały. W 90. min groźną akcję Rakowa zamykał Ameyaw, ale nie trafił czysto w piłkę, która trafiła w ręce Hahna.
Raków przełożył ligowy mecz z Zagłębiem Lubin, aby zregenerować się i lepiej przygotować do rewanżu z Hammarby. W Sztokholmie faworytem będą jednak gospodarze.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za PAP i X
