Kolumbijski piłkarz zaginął. Grożono mu śmiercią
Kolumbijski piłkarz zaginął. Grożono mu śmiercią. To powtórka z 1994 roku?

Po tym, jak Kolumbia pożegnała się z tegorocznymi mistrzostwami świata, pojawiły się niepokojące informacje dotyczące jednego z jej reprezentantów. Jaminton Campaz miał stać się celem gróźb śmierci po tym, jak nie wykorzystał kluczowej sytuacji w decydującym spotkaniu. Choć od tamtych wydarzeń minęło już kilka dni, wciąż nie wiadomo, co dzieje się z piłkarzem.
Szwajcaria wygrała z Kolumbią w rzutach karnych 4-3 w meczu 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata, który odbył się w Vancouver. Po regulaminowym czasie gry i dogrywce był remis 0:0.
Najlepszą okazję zmarnował Campaz, który w 115 minucie po błędzie Granita Xhaki znalazł się sam przed bramką przeciwnika, ale posłał piłkę nad poprzeczką.
Losy awansu rozstrzygnęły się w konkursie rzutach karnych. W drugiej próbie pomylił się Davinson Sanchez, który trafił w poprzeczkę, jednak w kolejnej serii Manuel Akanji uderzył nad bramką i był remis. W czwartej kolejce strzał Cucho Hernandeza obronił Kobel, a sukces Helwetów przypieczętował rezerwowy Ruben Vargas.
Zmarnowana sytuacja
To właśnie ta zmarnowana sytuacja spowodowała, że Campaz stał się ofiarą gróźb. A obecnie od dawna nie daje on żadnych oznak życia.
26-letni sportowiec zdecydował się nie wchodzić na pokład samolotu, który miał zabrać delegację z powrotem do Bogoty i od tego czasu nikt oficjalnie nie potwierdził miejsca jego pobytu
- przekazał portal "terra.com".
Wpis na Instagramie
Ostatnim przejawem aktywności Jamintona Campaza był emocjonalny wpis opublikowany przez niego na Instagramie.
Moja Kolumbio, proszę, nigdy nie zapominajmy o szacunku. Możemy mieć odmienne zdanie czy odczuwać frustrację i smutek, ale żadna pasja nie usprawiedliwia nienawiści ani życia w strachu
- napisał.
Śmierć Escobara
Przypominamy, że po mundialu w 1994 roku doszło do jednej z najtragiczniejszych historii w dziejach futbolu.
Reprezentant Kolumbii Andrés Escobar został zastrzelony kilka dni po powrocie z turnieju, po tym jak podczas meczu ze Stanami Zjednoczonymi strzelił samobójczego gola.
Jego śmierć wstrząsnęła światem i do dziś pozostaje symbolem niebezpiecznych emocji, jakie mogą towarzyszyć piłce nożnej.
as/źr. wPolityce.pl za terra.com, Interia, X, PAP
