Juventus pokonał Genoę i jest liderem ligi włoskiejKontuzjowany Milik nie mógł zagrać, ale jego "Stara Dama" znów bez straty bramki. Juventus pokonał Genoę na... pustym stadionie

Inter przerwał serię trzech spotkań bez zwycięstwa (wliczając bezbramkowy remis z Manchesterem City w Lidze Mistrzów).
Juventus bez kontuzjowanego Arkadiusza Milika wygrał na wyjeździe z Genoą 3:0 w 6. kolejce i został liderem włoskiej ekstraklasy piłkarskiej przynajmniej do niedzieli. Dwa gole dla Interu Mediolan w meczu z Udinese (3:2) uzyskał Argentyńczyk Lautaro Martinez.
Juventus jeszcze nie stracił bramki w trwającym sezonie Serie A, ale w poprzednich trzech kolejkach nie zdołał też żadnego strzelić. W sobotę niemoc trwała do 48. minuty - wówczas rzut karny wykorzystał Serb Dusan Vlahovic. Siedem minut później ten sam piłkarz podwyższył na 2:0, a wynik ustalił w końcówce Portugalczyk Francisco Conceicao (89.).
Mecz w Genui rozgrywano bez udziału kibiców. Taką decyzję podjęły władze miasta ze względu na zamieszki podczas i po środowych derbach z Sampdorią w Pucharze Włoch. W wyniku tych incydentów rannych zostało ok. 50 osób.
„Stara Dama” ma 12 punktów, o jeden więcej od prowadzącego przed tą kolejką Torino Karola Linettego i Sebastiana Walukiewicza oraz obu mediolańskich ekip: broniącego tytułu Interu oraz AC Milan. Genoa jest na 16. pozycji z pięcioma punktami.
We wcześniejszym sobotnim meczu Inter, w którym od 85. minuty wystąpił Piotr Zieliński, wygrał na wyjeździe z prowadzoną przez byłego trenera m.in. Legii Warszawa i Pogoni Szczecin Kostę Runjaica ekipą Udinese 3:2. „Odblokował się” Martinez, król strzelców poprzedniego sezonu Serie A, który w trwających rozgrywkach dotychczas gola nie strzelił. W sobotę 27-letni Argentyńczyk, mistrz świata z Kataru, wpisał się na listę strzelców w doliczonym czasie pierwszej połowy (45+3.) oraz na początku drugiej (47.).
Taka bramkowa posucha zdarza się każdemu. Wszyscy czekaliśmy na jego bramki. To, że dziś wrócił do zdobywania goli, jest ważne dla wszystkich
— skomentował trener Interu Simone Inzaghi.
Bramka Frattesiego
Wcześniej, w pierwszej minucie, prowadzenie gościom dał Davide Frattesi, a do wyrównania doprowadził Belg Christian Kabasele (35.). W końcówce stratę zmniejszył jeszcze Lorenzo Lucca (83.).
Podarowaliśmy Interowi wszystkie trzy bramki, ale graliśmy z najlepszym zespołem we Włoszech - i jednym z najlepszych w Europie - jak równy z równym. Nie wolno tracić gola w pierwszej i ostatniej akcji pierwszej połowy. Musimy wyciągnąć wnioski z tych błędów. Ale ogólnie jestem usatysfakcjonowany, bo do ostatniej sekundy walczyliśmy o punkty z Interem
— powiedział Runjaic.
Inter przerwał serię trzech spotkań bez zwycięstwa (wliczając bezbramkowy remis z Manchesterem City w Lidze Mistrzów). Mający tyle samo punktów AC Milan w piątek pokonał u siebie Lecce 3:0 (Filip Marchwiński był na ławce rezerwowych gości). Torino, które przed tym weekendem było na pierwszym miejscu, w niedzielę podejmie Lazio Rzym.
Na sobotę planowane jest jeszcze spotkanie Bolonii Łukasza Skorupskiego i Kacpra Urbańskiego z Atalantą Bergamo. Oba zespoły zgromadziły po sześć punktów.
mly/PAP
