Cios dla Izraela! Tak potraktowali ich IrlandczycyCios dla Izraela! Tak potraktowali ich Irlandczycy

Spotkanie w ramach rozgrywek Ligi Narodów pomiędzy Izraelem a Irlandią miało mocno polityczny przebieg. Irlandczycy odmówili podania ręki rywalom, a w trakcie meczu występowali z czarnymi opaskami.
Już przed meczem, który z powodu sytuacji w Izraelu rozegrany został w Debreczynie na Węgrzech, sytuacja była napięta. Sprawa dotknęła nawet najwyższych władz kraju ze stolicą w Dublinie. Gdy izraelska federacja piłkarska zaatakowała pochodzącego z Islandii trenera Irlandczyków Heimira Hallgrimssona, zareagował nawet premier Irlandii Micheál Martin.
Hallgrimsson przekonywał, że jego zespół nie będzie grał „z ludobójstwem”, a „przeciwko ludobójstwu”. Stając w jego obronie Martin stwierdził, że reakcje izraelskiego związku, który oburzył się na słowa Islandczyka powinny zostać wycofane.
Mecz na Węgrzech
Spotkanie w Debreczynie stało się kulminacją irlandzko-izraelskiego napięcia. Irlandia od lat wspiera starania Palestyńczyków w walce o niepodległość własnego kraju. Irlandczycy mają w końcu za sobą setki lat brytyjskiej opresji.
Piłkarze reprezentacji Irlandii zdecydowali się na wyjście na boisko z czarnymi opaskami na rękach, podczas hymnu spuścili wzrok, okazując w ten sposób solidarność ofiarami konfliktu izraelsko-palestyńskiego.
Kapitan zespołu Dara O'Shea, podczas losowania stron, nie podał ręki kapitanowi kadry Izraela, którym jest Manor Salomon. Cała drużyna Irlandii odmówiła uścisku dłoni rywali.
mly/źr. wPolityce.pl
