Bił rekordy, dał Ligę Mistrzów. Fani Bayernu "odpłacili się" PolakowiPobił Müllera, dał Ligę Mistrzów. Tak fani Bayernu "odpłacili się" Polakowi

Robert Lewandowski poświęcił Bayernowi Monachium osiem najlepszych lat swojej kariery. Bił historyczne rekordy, zdobywał seryjnie mistrzostwa i poprowadził klub do upragnionego triumfu w Lidze Mistrzów. Mogłoby się wydawać, że w Bawarii pamięć o legendarnym Polaku jest święta. Nic bardziej mylnego. Najnowsza sonda przeprowadzona przez niemiecki portal t-online.de pokazała bezlitosną i wręcz szokującą prawdę: dla kibiców z Niemiec sukcesy polskiego napastnika znaczą niewiele, a zaledwie 4,9 procenta głosów w plebiscycie na najlepszego snajpera w historii klubu to jak policzek.
Niemcy po raz kolejny udowodnili, że gdy przychodzi do docenienia polskiego sportowca, sympatie narodowe i brak szacunku biorą górę nad twardymi faktami i statystykami.
Legenda zniszczona przez ksenofobię i krótką pamięć?
Przypomnijmy twarde liczby, z którymi dyskutować się nie da. Robert Lewandowski w barwach Bayernu występował w latach 2014–2022. Przez ten czas nie oddał ani jednego tytułu mistrzowskiego – zdobył ich z klubem aż osiem! Do tego wygrał Ligę Mistrzów, sięgnął po dwa Złote Buty dla najlepszego strzelca Europy, a przede wszystkim dokonał niemożliwego: wymazał z tabel rekord wszech czasów wielkiego Gerda Müllera, strzelając 41 goli w jednym sezonie Bundesligi.
I jak odwdzięczyli się za to niemieccy fani? Gerd Müller zwyciężył w plebiscycie z wynikiem 74,5 proc. głosów – co ze względu na historię i sentyment jest jeszcze zrozumiałe. Jednak drugie miejsce Harry’ego Kane’a (16,9 proc.) oraz uplasowanie Lewandowskiego dopiero na trzecim miejsce z żałosnym wynikiem 4,9 proc. to po prostu potwarz.
Jak to możliwe, że napastnik z Anglii, który w Monachium gra zaledwie od niedawna i nie ma nawet ułamka dorobku Polaka w barwach Bayernu, dostał ponad trzy razy więcej głosów od człowieka, który przez lata niósł ten klub na własnych barkach?! Być może wpływ na to miało wygranie przez niego "Złotej Piłki", której Roberta pozbawiła pandemia w 2020 roku?
Krótka pamięć w Monachium. Wymazują Polaka z historii
Wyniki tej sondy nie pozostawiają złudzeń. Polak wygrywał dla Niemców najważniejsze mecze, pracował na potęgę ich flagowego klubu, a gdy tylko zmienił barwy klubowe, stał się dla nich niewygodnym wspomnieniem, które należy jak najszybciej zepchnąć w cień.
Gdy Lewandowski grał na Allianz Arena i strzelał gola za golem, kibice Bayernu fetowali jego znakomitą postawę na boisku. Dziś, kiedy fani Bayernu mieli okazję wydać sprawiedliwe świadectwo i docenić napastnika, który zdefiniował całą dekadę w niemieckiej piłce, wybrali ignorancję. Przegrana Polaka z Harrym Kane'em w takim głosowaniu pokazuje dobitnie: dla wielu niemieckich kibiców Polak, bez względu na to, jak spektakularne sukcesy odnosi, zawsze pozostanie obcym, któremu żałuje się zasłużonego miejsca w historii.
Zespół wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
